niedziela, 15 września 2013

Zdjątka i takie tam - Madzia

Hej ludziki :) Co tam u Was ? Bo u mnie niby dobrze, ale też nie do końca. Wczoraj gadałam z Rafałem (jak ktoś nie pamięta to to jest mój były chłopak).. No i w końcu się odezwał. Gadaliśmy w sumie tak o wszystkim i o niczym. A no właśnie.. Może Wy mi pomożecie..
Bo jest taka sprawa.. Czy jest możliwe, że Rafał nie zablokował mnie i nie usunął ze znajomych na facebooku, ale ja nie mogę Go wyszukać (tak jakby nie miał konta) ? Proszę to ważne. Jak ktoś wie niech napisze w komentarzu :)

No to co jeszcze.. Wczoraj byłam u Emilii z Julią, drugą Julią, moim bratem Michałem, który miał urodziny w piątek, i takimi bliźniakami - Hania i Ziemek. Czyli tak jak zwykle ;) No i Julia (w sensie Yogi) bawiła się z Michałem, Hanią, Ziemkiem i Filipem - bratem Emi, a ja z pozostałymi dwoma dziewczynami siedziałyśmy i gadałyśmy. Julia (Yogi) nudziła się z nami, więc się z dziećmi poszła bawić. No bo ogólnie to była taka okazja konkretna, bo rodzice Emiś mieli imieniny. STO LAT !!! :)

A dzisiaj.. Dzisiaj obchodziliśmy urodziny Michała. No wiecie.. Babcia, dziadek i babcia. I tyle. Taki tam obiadek :) A teraz kopiuję sobie zdjęcia wszystkie od piętnastu lat !!! Robię to już przez jakieś ładne parę godzin, ale nie waaażne.. :D

No i co jeszcze.. Jutro znowu nie mam wfu :D To życie jednak jest czasami piękne :P

A taka ciekawostka.. Zdjęcie w tym poście jest z niesamowitej "Zatoki wraku" w Grecji, a dokładnie na Zakhyntosie - wyspie należącej do archipelagu wysp Greckich (Madzia szpan fajnymi słowami :D) (na tej wyspie spędziliśmy tydzień). A tutaj jeszcze fota całej zatoki :



środa, 11 września 2013

Nowości - Madzia

Hej :) Może na początek małe wyjaśnienia od Emi. Otóż Ona po prostu nie miała czasu, tak samo jak ja. Przepraszam. No ale teraz mam czas więc piszę ☺

A ostatnio sobie kupiłam w Rossmanie taki śliczny naszyjnik. Tutaj macie fotę :


No i to był właśnie on. A tutaj jeszcze macie zdjęcie bluzki, którą sobie dzisiaj kupiłam ;)


"Trust me" .. no właśnie .. Wiecie.. wiele osób mi nie ufa. Nie wiem czemu.. 

A co w szkole.. No tak.. Dzisiaj mi parka takich idiotów zaszła za skórę. Bo mamy w klasie takiego nowego chłopaka ze Szwecji. Chyba Wam coś o tym wspominałam.. No ale chodzi o to, że moi wspaniali koledzy ubzdurali sobie, że ja się w tym "szwedzie" zakochałam. No i mi gadali tak głupio przez całą lekcję śpiewu.. A mnie to tak wkurzało.. Bo ja nadal kocham Rafała.. I Zuza.. Prośba do Ciebie (bo zakładam, że to czytasz). Proszę Cię daj już mi spokój z.. naszym kolegą.. On mi się tylko podoba. Nie potrafię teraz z kimś być. Za wcześnie ! No i.. Właściwie to wszystko o czym chciałabym się z Wami podzielić. Do piątku :*


wtorek, 10 września 2013

Post za wczoraj - Madzia

Wiem, że ogólnie dzisiaj nie jest moja kolej na posta, ale ponieważ wczoraj nic nie pisałam to postanowiłam, że wypadałoby się do Was odezwać :) A więc tak.. Może wyjaśnię na początku czemu nic nie wstawiłam. Otóż najpierw była u mnie Emila i gadałyśmy sobie, i tak jakoś nie chciało nam się pisać wspólnego posta. Potem przyjechał wujek (tata Emi) i w pierwszej kolejności Michał i Emila mieli angielski (bo nastąpiła mała zmiana gdyż iż ponieważ ja będę miała egzaminy, więc muszę mieć osobne teraz lekcje), a potem ja angielski i polski pod rząd ! To było straaaszne.. Byłam taaaka zmęczona, a jeszcze musiałam się uczyć do dzisiejszego sprawdzianu z historii ! Ahh ja biednaa ;( No ale cóż.. sprawdzian poszedł mi no tak .. Tak średnio, no ale jakoś to będzie :)

A co jeszcze u mnie .. Wczoraj była wywiadówka i jedziemy dwoma klasami do Oświęcimia. Taak.. jedziemy z klasą "B" i coś mi się wydaje, że nie jest to zbyt dobry wysyłać Ich do Oświęcimia.. Oni są tak jakby mocno nieogarnięci no ale coo tam :D

What else.. Wczoraj też dzwoniła mama Rafała (mojego byłego chłopaka). No i mówiła, że Oni mimo wszystko chcą jechać z nami gdzieś na weekend czy coś.. Ale nie mówiła nic o Rafale.. Więc nie wiem czy On też pojedzie.. Pytała się też jak się czuję, i że jak potrzebuję czegoś, porozmawiać czy coś to Ona zawsze jest do mojej dyspozycji i mnie wspiera a tamten jest głupi.

A .. i jeszcze jedno. Koleżanka prowadzi bloga, więc proszę wejdźcie, poczytajcie i wstawcie komentarze. Niedawno do zaczęła pisać, ale jest bardzo fajny. Macie tutaj linka :
" + Bad girls love pink + "

niedziela, 8 września 2013

Nowe zdjątka i wczorajszy dzień - Madzia

Siemanko ! Słuchajcie.. Pierwsza i bardzo ważna sprawa. Dodałam nowe foty do zakładki "Galeria". A w tym poście macie niektóre z nich :)

Co wczoraj robiłam.. No więc tak.. Miałam jechać na ślub pani przedszkolanki, która uczy u nas w przedszkolu z mamą i babcią, ale w końcu nie pojechałam. Stwierdziłam, że mi się nie chce.

A w ciągu dnia Zuza (ta koleżanka, którą chciałam zabić.. jak się okazało wcale nie gadała z tym kolegą tylko chciała mnie wkurzyć.. udało jej się..) była u Emilii. No i co chwila do mnie wydzwaniały na skypie i wysłały mi filmik. Jak się dowiem czy mogę go wstawić to wstawię, ale najpierw z Zuzką muszę pogadać. Ale załamałam się nim.. Tak samo jak pozostałymi, które dziewczyny wstawiły na aska Zuzy.. No po prostu załamka.. Na każde pytanie odpowiadały w filmiku. Ale te filmiki nie były normalne.. :D Ale co będę Wam mówić.. Jak Zuza pozwoli to wstawię. Obiecuję :)

Wieczorem, około 19 przyjechała do mnie Emila, Filip (jej braciszek 8-letni) i rodzice. Właściwie to najpierw przyjechali rodzice i Filip, bo tamta idiotka wracała z Zuzą i pomyliła coś z autobusami.. Yhh.. Do tego jest zdolna tylko Emila i Zuza. Chociaż za pewne ja też jestem w stanie, ale to taki szczegół :P

No i jak już Emila przyjechała to poszliśmy (ja, mój brat - Michał - , rodzice Emiś, Emila i Filip) poszliśmy na taki mini pokaz uczennic wujka. Były podświetlane balony :) I spotkałyśmy głupią panią, która w ogóle nie docenia sztuki !!! Załamka z takimi ludźmi .. No ale cóż.. Tacy ludzie bywają i trzeba to zaakceptować.

No a jak szłyśmy na ten pokaz, co zrobiły genialne dziewczyny ? Turlały się z górki po ulicy.. heheszki :D

A później, wieczorem, jak już wróciliśmy do nas do domu oglądaliśmy "Mam talent". Widzieliście faceta co wkładał tic-taki do oczu i nosa ?! No to było CHOOOOREE !!! Emila wtedy wyszła z pokoju :D

No to w sumie to tyle. Koniecznie wejdźcie w zakładkę "Galeria" i obejrzyjcie więcej zdjęć. Pozdrawiam :*








piątek, 6 września 2013

Co u mnie, plany i takie tam ☺ - Madzia

 Hejka ☻Dzisiaj znowu moja kolej. A więc.. Właśnie się dowiedziałam, że siostra, która uczy mnie i mojego brata religii w szkole wie, że mam chłopaka.. noo.. miałam. Ciekawe skąd.. Muszę się tego dowiedzieć ! W poniedziałek przesłuchanie ;P

Wczoraj wieczorem gadałam z przyjaciółką (jeśli to czytasz Zuza to tak, to Ty !!!).. No i powiedziałam jej, że podoba mi się taki jeden chłopak. Ale On mi się tylko podoba nic więcej ! Nie mogłabym chyba jeszcze teraz mieć nowego związku, bo przecież dopiero co straciłam chłopaka.. To chyba nie możliwe.. Dobra.. Nie jęczę Wam już o tym.

Teraz w szkole mamy kolejną lekturę - "Balladyna". Bardzo fajna książka.
Balladyna i Alina to siostry, mieszkające wraz z matką w ubogiej chacie w lesie. Nimfa, królowa jeziora Gopła (Goplana), zakochana w kochanku Balladyny - Grabcu. Przez swą zazdrość miesza się w ludzkie sprawy i gmatwa ich losy. Do chaty sióstr przyjeżdża bogaty książę Kirkor, wiedziony tam przez sługę Goplany - Skierkę. Goplana ma nadzieję, że Kirkor zakocha się w Balladynie, a wtedy Grabiec zostanie tylko dla niej. Jednak jej sługa - Skierka - sprawia, że książę zakochuje się w obu siostrach.
To na prawdę wciągająca i śliczna historia ☺Polecam do przeczytania. 
Przypomniało mi się, jak w bodaj że szóstej klasie Pani od języka polskiego, jednocześnie wychowawczyni, zadała nam zadanie grupowe. Bo na lekcji omawialiśmy fragment właśnie "Balladyny". No i ten fragmencik mieliśmy przedstawić. Byłam w grupie z jedną koleżanką i dwoma kolegami. No i .. jak wiecie moi rodzice mają przedszkole.. Właśnie tam robiliśmy próby. Tak mniej więcej dwa razy w tygodniu się spotykaliśmy. No i mądrzy chłopcy oczywiście.. No .. No po co się skupić ? Lepiej się wydurniać i rzucać w siebie czym popadnie. Ani razu nie udało nam się przeprowadzić normalnej próby. I oczywiście nie przedstawiliśmy tego dramatu.. A wielka szkoda. No ale tak to było z moimi kochanymi kolegami z podstawówki ♥
Ale tak serio to uwielbiałam tą klasę. Była zdecydowanie najlepsza ze wszystkich trzech jakie miałam :-) I te wszystkie imprezy jakie robiłam, to właśnie z nimi. Zawsze było genialnie ! Wszyscy się świetnie bawili :D

A wczoraj wieczorem mój kochany kotek Neska pożarła się z jakimś innym. Najgorsze, że to było na dachu garażu.. Biedulka nie wiedziała jak ma zejść.. Dopiero po jakiś trzydziestu minutach udało się ją zmusić do zejścia. Ale była bardzo wystraszona.. Było mi jej tak szkoda.. (Emila a gdzie Ty wtedy byłaś ?! W końcu twierdzisz, że to Twój kot. No chyba, że znowu Ci się cosik zmieniło w tej dziwnej główce :P)

No a jutro.. No cóż.. Plany były takie, że jadę do Warszawy, do chłopaka.. Ale jak wiecie nie mam już chłopaka, więc albo zostanę w domu i będę ryczeć.. Albo coś wymyślę. Chyba wolę tą drugą opcję.. Ale jak nie będzie się dało to trudno.. A niee ! Chwilka ! Ja muszę się spotkać z Zuzą i ją zabić ! Ostrzegam .. Nie będzie litości ! :P 

No to w sumie to tyle. Piszcie w komentarzach jak tam szkoła. Jeśli jesteście w nowej to mówcie jak nowi ludzie i środowisko.. No wiecie.. Takie tam :) 

A ! O mało co nie zapomniałam ! 

Mamy nowy nagłówek !!!

Mam nadzieję, że się podoba. Bo mi i Emi bardzo. Pisała do mnie wczoraj o 21.53, że to ogroomnie ważne. No i dała mi do wyboru trzy.. Ale stwierdziłyśmy wspólnie, że ten najlepszy :) Jak chcecie to proszę. Tutaj macie dwa pozostałe :




No właśnie.. A tutaj teraźniejszy nagłówek :) Myślę, że to najlepszy wybór. A Wy co myślicie ?



czwartek, 5 września 2013

ambitna ja (Emila)

Hej ;*
Czy tytuł posta może coś Wam mówi? Mało skromny i mało twórczy, ale inaczej nie potrafiłam go nazwać. 
Po prostu chciałam Wam opowiedzieć, co się u mnie w tym roku szkolnym (mam nadzieję) wydarzy.
Chodzi mi oczywiście głównie o jakieś zajęcia pozalekcyjne, dodatkowe projekty i te sprawy. Mamy dopiero co prawda 4 września, ale już mam co robić. Nauczyciele jak na razie nam nie zadają, tylko z polskiego miałam dzisiaj dwa zadania. Wszystko zaczęło się dzisiaj na francuskim, kiedy pani zaczęła lekcję od ogłoszenia konkursu ogólnoeuropejskiego. Nie chciała wyjawić nam nagrody, jaka jest za pierwsze miejsce, ale w końcu ją namówiliśmy i okazało się, że jest to WYJAZD DO FRANCJI! Tak tak, wiem, mam baaaaaardzoooo maluuuuutkieeee szanse na wygranie pierwszego miejsca. Ale walczyć zawsze warto ;) Może ja powiem, na czym właściwie polega ten konkurs. Chodzi o to, żeby nagrać klip video. Tak, zwyczajny teledysk. Ale jest też haczyk - piosenka, która będzie w teledysku, musi być autorstwa uczestnika. Słowa, melodię chyba można dać jakąś w tle. Caaały teledysk też trzeba wykonać samemu, a to trochę czasu zajmuje. Najgorsze jest to, że mamy czas tylko do 15 października, a to zdecydowanie za mało. Nie wiem, jak my się wyrobimy, ale wiem, że muszę wziąć w tym udział i nic mnie nie powstrzyma. To nawet nie jest tylko chęć wygrania tej wycieczki do Francji, ale też ta satysfakcja, że zrobiłeś coś, co jest dobre, co ktoś doceni, starałeś się i włożyłeś w to mnóstwo pracy. Jestem w grupie z Zosią i Zuzą, tak się zebrałyśmy. Myślę, ze będę Wam co jakiś czas opowiadała wyniki dotychczasowej pracy, muszę się jak najszybciej za to zabrać. Jak na razie mamy kilka pomysłów, tylko trzeba je z r e a l i z o w a ć. W sumie trochę głupio, że w naszej klasie mamy też grupę rywalizującą z nami, ponieważ mogło być do pięciu uczestników w jednej grupie, a u nas w klasie zgłosiło się ośmioro. Więc stwierdziłyśmy, że będziemy we trójkę. Najlepsze jest też to, że każdy wysłany do nich film pojawi się w internecie na ich stronce i każdy (chyba) będzie miał do niego dostęp. Jupi, ale ja się cieszę! Tylko no... trzeba wreszcie coś opracować. JAK KTOŚ Z WAS MA JAKIŚ FAJNY POMYSŁ DO TEGO TELEDYSKU, TO ŚMIAŁO PISZCIE W KOMENTARZU! WSZYSTKIE POMYSŁY BĘDĄ BRANE POD UWAGĘ, KAŻDA POMOC SIĘ DLA NAS LICZY!

Więc to jest jedna "ambitna" sprawa.  Kolejna to taka, że postanowiłam napisać opowiadanie na konkurs literacki dla młodzieży. Fajnie, no nie? Ja się bardzo cieszę! Ogólnie na wymyślenie tematu i wysłanie pracy mam czas do 31 stycznia 2013 roku. Myślę, że najpierw bardziej zajmę się tym pierwszym konkursem, a potem zacznę się bardziej zamartwiać o ten literacki. Tak czy siak - biorę w nim udział i fajnie by było, jakbym coś osiągnęła. Jeżeli chcecie przeczytać coś więcej o tym konkursie - KLIK KLIK KLIK TO LINK DO TEJ STRONY. Zachęcam do czytania, może ktoś z Was też postanowi wypróbować swoich sił i wziąć udział w tym konkursie? :) Zapraszam!
Co dalej.... No na pewno będę miała dodatkowy angielski z moim tatą, tak, jak w zeszłym roku. Teraz tylko chyba zmieni się jedna rzecz i nie będę miała lekcji z Madzią, tylko z jej bratem, a ona będzie miała osobno. To wszystko dlatego, że ona w tym roku pisze egzamin gimnazjalny i mój tata i jej mama zadecydowali, ze tak będzie najlepiej. Plus będę jeszcze uczyła się z fiszek, takich mini karteczek z słówkami po polsku i po angielsku, to naprawdę pomaga :)
Jeszcze będę uczęszczała na zajęcia, tylko jeszcze nie jestem zdecydowana - zajęcia aktorskie, czy zajęcia taneczne?
W sumie to od zawsze interesowałam się teatrem i zawsze chciałam być aktorką (haha marzenia) więc... więc to mi się chyba bardziej przyda. Jeszcze się zobaczy, na pewno na któreś z tych pójdę, może nawet z Wiką? :)
No jeszcze jak wiadomo rajdy górskie... Bo uwielbiam chodzić po górach.
To w sumie chyba tyle mojej "ambitności".. Chyba nie ma takiego słowa, ale nie ważne ;) Jakieś tam jeszcze inne pojedyncze zajęcia moje domowe i jakieś szkolne też się na pewno znajdą, ale mowa o tych very very big 
Mam nadzieję, że mój post nie zanudził Was na śmierć, haha :D
A wy? Bierzecie udział w jakichś konkursach? Albo chodzicie na jakieś zajęcia pozalekcyjne?

Okej, ja teraz lecę się spakować do szkoły i zjeść kolację :) 
Życzę wszystkim miłego piątku! Pozdrawiam ;*




środa, 4 września 2013

Dwa dni męczarni już za nami :) - Madzia

Siemka ludziki :* Jak już wiecie, dzisiaj moja kolej na post :)

A więc już drugi dzień szkoły za nami. Nowych znajomości raczej nie mam, ale lepsze kontakty z niektórymi znajomymi.. To co innego :) A zaczęło się od głupiej nocy w autobusie, podczas powrotnej drogi z wycieczki w Londynie .. Ohh.. Co to się działo wtedy w tym autokarze.. No masakra !
Na przykład moi mądrzy koledzy upatrzyli sobie "ofiarę" i robili mu zdjęcia z ukrycia.. No nie wyszło im to na dobre, bo tamten poskarżył wicedyrektorowi, a ten i porozsadzał.. Ale to oczywiście nie powstrzymało tych głupich dzieci .. Nie. Co to to nie :D Teraz to mieli jeszcze lepszą możliwość do robienia tych zdjęć. A jak tylko ten "chłopak ofiara" zasnął, mój inteligentny kolega wziął i robił mu zdjęcia MOIM aparatem.. Taak .. potem oczywiście miałam pełno durnych zdjęć .. No cóż.. Ale trzeba się przyzwyczaić do ludzi, z którymi żyjemy :)

Jak wiecie, albo i nie, jestem już w trzeciej klasie gimnazjum. No i czekają mnie testy.. Ale o tym teraz nie piszę, bo jeszcze nie chcę się stresować :) Z niecierpliwością czekam na komers ♥ No wiecie .. Dziewczyny poprzebierane w piękne sukienki.. Chłopaki w garniakach .. No cudownie. Tylko to nadal nie jest to o czym chciałam Wam napisać.. No a poza tym to przecież do komersu jeszcze dobre kilka miesięcy.. I do wakacji też.. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym cofnąć czas do tych wakacji.. One były wyjątkowe i na pewno nigdy ich nie zapomnę ♥ Tylko szkoda, że skończyły się w taki sposób.. No ale cóż.. Takie życie i nie mogę się zamartwiać. Trzeba jakoś żyć dalej bez względu na to co było i będzie. Trzeba korzystać z tego co ma się teraz i żyć teraźniejszością. Wykorzystywać każdą chwilę jak najlepiej i myśleć sobie, że ma się tylko jedno życie. Wiem.. trochę dziwne to co mówię i może dla niektórych średnio zrozumiałe.. Ale trudno.. Starałam się jakoś to w miarę wytłumaczyć, tylko wiecie.. Nie zawsze mi to dobrze wychodzi :)

Dzisiaj miałam pierwsze zajęcia ze śpiewania. Może wyjaśnię o co chodzi. Pamiętacie jak wstawiałam zdjęcia w ostatnim urodzinowym poście ? No to właśnie tam pokazałam Wam mój plan lekcji. Były tam takie literki T1, A2, A5, T3, .. i tak dalej i tak dalej .. No to to są właśnie te zajęcia. W sumie to nie wiem po co Oni je tak ponazywali, ale to jest w końcu moje gimnazjum. Tego nie ogarniesz :D No i ja chodzę na śpiew dla początkujących i fotografie :D HAHAHAHA :D Koń by się uśmiał :D Ja nawet nie potrafię śpiewać, a co dopiero robić zdjęcia ! To będzie masakra. Ale pan powiedział, że ładnie zaśpiewałam hymn narodowy :) Więc jestem z siebie dumna :D

Co jeszcze tu powiedzieć .. A ! No tak .. Jak mogłabym się nie pochwalić.. Jestem skarbnikiem :) Nie wiem, czy to dobrze, bo ja często coś gubię, ale na szczęście szybko to znajduję, nie to co Emila (ale wiesz, że Cię kocham :*). Nie no.. ale kasy jeszcze nigdy nie zgubiłam. Jestem odpowiedzialna :) No i oczywiście skromna :P

No i w sumie to tyle na dzisiaj .. Trzymajcie się i powodzenia w szkole :*

wtorek, 3 września 2013

pogaduchy, PRZYJAŹŃ INTERNETOWA (Emila)

Hejka ;*
Dziś chciałam do Was napisać post tematyczny, i tak się stanie, tylko najpierw może troszkę o sprawach.. y.. nietematycznych? Uznajmy, że tak :D
Otóż sprawa ma się tak, że jak już wspominałyśmy, podzielimy tydzień na dni, kiedy pisze Madzia i kiedy pisze Emila. Udało nam się tego dokonać dzisiaj, na jednej z przerw (brawo my ;) Więc zważając na nasze lekcje i godziny, kiedy je kończymy... Wyszło coś takiego:
Madzia - pisze w poniedziałki, środy i piątki
Emila - pisze we wtorki, czwartki i soboty
Oczywiście chodzi o to, żeby nie zaniedbywać w żaden sposób bloga i żeby codziennie post się pojawiał, ale nie ma jakiegoś zakazu pisania nam w te dni, kiedy to nie my powinnyśmy pisać. Jak Madzia chce napisać coś do Was we wtorek - proszę, niech pisze, żaden problem, nawet przeciwnie! ;)
W niedzielę piszemy obie. :)
Także to była taka sprawa mini-organizacyjna.
Teraz może cosik o rozpoczęciu roku i pierwszym dniu w szkole?
Tak, jak się spodziewałam, rozpoczęcie nie było jakimś wielkim szokiem, nic ciekawego się nie dowiedziałam, może oprócz planu lekcji. Nie jest on w sumie najgorszy, lepszy, niż się spodziewałam.
Mam w tym semestrze 3 razy na 8.00, dwa na 8.45, bo nie mam WDŻ, dopiero w przyszłym semestrze będę miała WDŻ. Kończę trzy razy o 13.30 i dwa razy o 14.25. Czyli jak dla mnie - ujdzie w tłoku. Nie za późno, nie za wcześnie... Da się przeżyć.
Może zauważyliście, ale jakoś z niespecjalnym entuzjazmem piszę o mojej szkole. Po prostu.. Po prostu nie wielbię jej. Tak, jak wielbiłam moją podstawówkę. Tu nie trafiłam na najlepszą klasę w dziejach, owszem, jest kilka osób, z którymi naprawdę dobrze się dogaduję i których nie zamieniłabym na żadną inną klasę, ale reszta... No cóż.
Tak samo mam z nauczycielami. Jest naprawdę niewielu takich, którzy potrafią mnie naprawdę zaciekawić przedmiotem, za którym może nie przepadam. Na niektórych lekcjach nauczyciel gada i każe nam pisać i lekcje są strasznie nudne. Ale no - nie można mieć wszystkiego!
Pewnie sobie pomyślicie "ale ona marudzi!". Tak, też tak myślałam, kiedy słuchałam praktycznie tego samego od koleżanki, która poszła tam rok wcześniej. Ale jestem w tej szkole już drugi rok i dokładnie wiem, o co jej chodziło.
No ale dość już mojego narzekania na szkołę, czas przejść (wreszcie) do części tematycznej. Mianowicie:

PRZYJAŹŃ INTERNETOWA
No tak. Wiele osób uważa, że przyjaźnie internetowe to głupota, że to nie są prawdziwe kontakty, bo nie możesz tej osoby zobaczyć, pogadać z nią na żywo i w ogóle. Kiedyś... Kiedyś też tak myślałam. Że w sumie po co poznawać osobę przez internet, skoro może ona mieszka na drugim końcu kraju? I najprawdopodobniej nigdy w życiu się nie zobaczycie? Po części to przecież prawda. Ale jednak to słowo - "PRZYJAŹŃ". To przecież znaczy wspólne rozmowy, śmiechy, płacze, smutki, kłótnie, zgody. I co, to, że jest ona internetowa, to już oznacza, że jest nieprawdziwa? Nie! To nie jest prawda. Czy gdzieś tam, na drugim końcu kraju nie może być osoby, z którą się świetnie dogadujesz? Z którą możesz gadać zawsze, o wszystkim i o niczym? Której się wyżalasz, narzekasz, z którą się cieszysz ze swoich sukcesów? Może, a nawet jest.
W sumie, to mogę to nawet pokazać na własnym przykładzie. 11 grudnia 2012 poznałam się z Zosią, dziewczyną, która mieszka daleeeeko ode mnie. Poznałam ją poprzez bloggera. Na swoim blogu z opowiadaniem zamieściłam mój numer skaypa, w razie, gdyby ktoś chciał się ze mną skontaktować w sprawie bloga. No i Zosia weszła na mojego bloga, zobaczyła numer no i tak się poznałyśmy na skaype. Gadamy do dzisiaj, nawet w tej chwili gadamy. Niedługo minie rok, odkąd się znamy, co więcej - przyjaźnimy. Bo owszem - mogę już nazwać ją przyjaciółką. Wiemy o sobie chyba prawie wszystko :) Nasi rodzice wiedzą o naszych kontaktach, moje przyjaciółki też. Gadamy przez telefon, przez kamerkę, były nawet całkowicie realne plany, żebyśmy się w wakacje spotkały, no niestety każda z nas miała wyjazdy w różnych terminach i nie mogłyśmy sie zgadać co do daty spotkania. Ale chyba mogę to nazwać przyjaźnią internetową.
Także nie jest to wcale zła rzecz! Jeśli tylko zaprzyjaźnisz się z osobą, która jest tego warta, i wiesz, że to nie będzie "przyjaźń" na dwa tygodnie, to przecież chyba fajnie mieć o tego jednego przyjaciela więcej.
Ale uważaj, rób to z rozmysłem i uważaj na fałszywych ludzi. Upewnij się, że osoba, z którą masz dobry kontakt, jest tą, za którą się podaje. 

To w sumie tyle, jeśli chodzi o tego posta. Zdjęcia są sprzed kilku dni, bo dzisiaj nie miałam czasu ich zrobić ;c (TAK, WIEM, ŻE WIDAĆ GNIAZDKO KONTAKTOWE ;_;)
Papa! :*

poniedziałek, 2 września 2013

Urodziny Malinowej Mamby i inne ♥ - Madzia

Siemka ! Dzisiaj post o różnych rzeczach..

Pierwsza sprawa to to, że nie ma już zakładki "moda". Stwierdziłam, że jeśli będę chciała to po prostu wstawię jakieś zdjęcia w poście na głównej (tak samo jak Emila).

Kolejny punkt.. Dzisiaj rozpoczęcie roku szkolnego ! Za pewne większość z Was ma już to z głowy :) Tak samo jak ja, czy Emila. No właśnie.. koniec słodkiej wolności, gorąca, zabawy "all day, all night" :) Teraz do roboty ! Już jutro pierwszy dzień szkoły.

Życzę Wam, aby nadchodzące miesiące były nie tylko czasem wytężonej pracy, ale niosły także ze sobą wiele radości i zadowolenia z rozwoju własnych zainteresowań i uzdolnień. Wierzę, że każdy dzień spędzony w szkole będzie dniem owocnym, przynoszącym nowe doświadczenia i wiedzę, którą w przyszłości spożytkujecie jak najlepiej.

Teraz powiem Wam co nie co o planach na dziś. Trzeba w końcu jakoś wykorzystać te ostatnie chwile :) A więc ja z Emilą i Julią mamy zamiar iść do takiej kawiarni niedaleko Julci. Zjem gofraa !!! heheszki :D No nie faaasznee.. ;)

Następnie mam pewną informację ..

DZISIAJ SĄ URODZINY MALINOWEJ MAMBY !!!

No właśnie.. Nie mogę uwierzyć, że tyle wytrzymałyśmy ! To niesamowite ! Co prawda różnie to bywało .. I często się przez to kłóciłyśmy.. Raz Julia odchodziła, raz Emila.. No cóż.. trudnoo.. Ale wytrzymałyśmy caaały rok ! Pamiętam jak zakładałyśmy bloga. Na początku chciałyśmy utworzyć stronę internetową.. ale nasi ojcowie uświadomili nam, że trzeba za to zapłacić.. Więc ktoś tam podrzucił pomysł, że możemy sobie założyć bloga. No i jak widać, od roku, zdecydowałyśmy się właśnie na tę formę. I, oczywiście skromnie mówiąc, sądzę, że nie idzie nam źle :) Chociaż to oceniacie wy, a nie ja, czy Emila. 
(Jakbyście bardzo chcieli, możecie nam złożyć gratulacje :D .. taki żarcik :P )

Teraz może parę foci :


 Tutaj taka se tam torba do mojej ukochanej szkoły..
  Tutaj mój portfel od zewnątrz i od środka. A w środku po prawej stronie autoportret Emilii :*





Powyżej mój piórnik i plan lekcji. Na tym planie są takie A1 5 i takie tam.. To chodzi o zajęcia dodatkowe. Sama tego nie ogarniam, więc Wam nie tłumaczę ☺










Tutaj taki mini prezencik od .. no .. mojego byłego chłopaka. Już ze sobą nie chodzimy.. Nie będę mówiła nic więcej o tym..


















Takie tam moje portrety od Emiś .. :D

No to to tyle.. Jak chcecie nam przysłać jakieś foty to w zakładce "kontakt z nami", znajdziecie maile i takie inne :)
Pozdrawiam i powodzenia jutro w szkole :*

niedziela, 1 września 2013

Tak :) (Emila)

Joł!
Oczywiście wszyscy cieszymy się z ostatniego dnia wakacji, czyż nie? Dobra, już Was dłużej nie przygnębiam...
W każdym bądź razie Coś niecoś mogę opowiedzieć Wam o wczorajszym dniu. Więc o 10.00 byłam umówiona urodzinowo z moją ciocią niedaleko jej domu. Urodzinowo, to znaczy, że ciocia 14 lipca nie mogła się ze mną zobaczyć, dlatego wczoraj byłam u niej, poszłyśmy mi kupić prezent, wypiłyśmy kawę, jadłyśmy ciastka, oglądałyśmy film i w ogóle było super! Mam wreszcie moją wymarzoną dżinsową koszulę :) Nie wiem, co o tym mogę więcej poopowiadać, skoro po prostu wiecie, że bardzo miło spędziłam dzień z moją ciocią <3
Potem, koło 17.00 odebrali mnie od niej rodzice i pojechaliśmy wszyscy do Julii. Wszyscy, czyli moja rodzina, rodzina Madzi, rodzina tej takiej innej Julii no i jeszcze jedna rodzina. W sumie to trochę nas było i do jakiejś północy posiedzieliśmy u nich :)
Ale cała młodzież (hahaha) poszła na lody, na plac zabaw, ogólnie na dwór. Fajnie było! Śmialiśmy się, niektórzy (Julia...) nawet turlali się ze śmiechu na ziemi.. Tak... Ta normalność. Nie wiem, co mam więcej na ten temat powiedzieć, dlatego może zostawię Was z moimi zdjęciami, które wczoraj zrobiła mi ta taka inna Julia: