czwartek, 13 czerwca 2013

Zdjątka z Londynu ♥

Jak pamiętacie byłam niedawno temu w Londynie. Ale niestety nie mogłam wstawić zdjęcia z moją twarzą. A teraz już mogę .. A więc .. MOJE ZDJĘCIA Z LONDYNU !!!



Na południku 0 st w Greenwich ♥


Pod wymarzoną budką londyńską ♥

I to tak na prawdę tyle .. No a jeśli chcecie więcej .. ZARAZ WSTAWIĘ WIĘCEJ DO ZAKŁADKI "GALERIA" !!! Za chwilę będziecie mogli je zobaczyć :)
~~Mycha


środa, 12 czerwca 2013

!!! UJAWNIAMY SIĘ !!!

Tak jest ! Rodzice się zgodzili żebyśmy się ujawniły ! Jupi ja jej ! To znaczy .. Yogi jeszcze nic nie wie bo nie było jakoś okazji pogadać .. no ale cóż .. ŻYCIE :) A więc uwaga uwaga ... oto zdjęcie moje i Elmo !!! łiiiii !!! lookajcie !





Dokładnie. Ta po lewej to ja - Mycha - a po prawej Elmo :* Ładne nie ? Heh :P A teraz nasze zdjęcia pojedyncze :













A to żem być ja (Dla tych, którzy się nie domyślili .. "A to jestem ja") Śliiiczna ? Wiem :P A teraz Elmo :













A tu jest moja śliczna "sioszczyczka", jak to mawia brat Elmo :)













A teraz chciałam Wam tylko jedną rzecz uświadomić.. Nie ujawniamy swoich nazwisk. Cieszcie się w ogóle, że rodzice nam pozwolili na wstawienie naszych twarzy :P Ładne jesteśmy , coo .. ? Heh :D Dobra dobra .. nie faszne .. Jak nam się uda to wstawimy jeszcze takie suuuper śmieszne filmiki, które nakręciłyśmy z dziewczynami i Elmo :P Uśmiejecie się strasznie !!! Heheheheehehehehhehehe :D
~~Mycha

trochę mody, ogólniaszczo. ♥

Heeeej !

Dziś zdawałam na kartę rowerową.. Praktyczny test.. on zależał od tego czy dostanę kartę. I w sumie ją.. DOSTANE ! ZDAŁAM ! Gratulujcie mi później. :P

Ok.. Dziś w szkole nic fajniejszego nie było. Ale dziś jadę do galerii. Kupić grę ,,UNO" i bluzkę. A wczoraj kupiłam taką śliczną bluzę ! Czyli odrobina mody.. A oto zdj. :
To pomarańczowe to tak naprawdę ,,różowy". Nieistotne. 
Ale najbardziej podoba mi się to, że ma te niby rękawiczki. :) One są cool ! 

Pamiętacie jak wam mówiłam, że niby byłam chora.. I że nie wiem czy pojadę na wycieczkę ?
Więc... Nie byłam chora tylko chwilowo obciążona szkołą.. Zmęczona i wgl. a na wycieczkę pojechałam. BYŁO ZAJEFAJNIE ! serio.. Polecam ! Park w Żorach ,,Westernowe miasteczko" 
SUPER ! 

W ten weekend byłam w Sopocie z Babcią, wujkiem, wujkiem, ciocią, i moją kochaną siostro-kuzynką Helą. 
Też było zajefajnie ! Było super ! Spotkałam Anie Wyszkoni i mam z nią zdj.. ale z twarzą :( 
Wczoraj nie miałam netu :( A przed wczoraj byłam zmęczona po Sopocie. ! Także przepraszam że dopiero teraz piszę ! :* 
Ok idę pa :* 
Napiszę jeszcze dziś ! :* żebyście się nie zanudzili :P 
- Yooogi ! =) 


niedziela, 9 czerwca 2013

Obiecany post i coś więcej :)

A więc tak jak już wcześniej wspomniałam , oto post ze zdjęciami z Londynu . Może zacznijmy od ..

Dzień pierwszy ...(w samym Londynie , bez podróży)
W tym dniu jako pierwszy punkt wycieczki był Buckingham Palace. Tutaj mieliśmy okazję zobaczyć zmianę warty, co na prawdę robi wrażenie. Mieliśmy również dużo czasu wolnego, który spędziliśmy w St James's Park. Siedzieliśmy (ja, trzech kolegów i dwie dziewczyny) na trawce, no i było baaardzo fajnie :D

A teraz zdjątka ..


Brama, ale nie główna, do Buckingham Palace


St James's Park (tam sobie siedzieliśmy)


Zmiana warty


Buckingham Palace


Kolejny próg programu to Trafalgar Square z National Galery. To główny plac w Londynie, który jest na prawdę wspaniały!!! Naprawdę warto go zobaczyć :)


National Galery na Trafalgar Square


National Galery


Sweet fontanna na placu


Następny punkt programu .. London Eye!!!  To chyba każdy wie co to jest. Wielkie koło, którym jedziesz przez 25 minut i podziwiasz Londyn. 




London Eye przy Tamizie


London Eye ♥


A teraz Big Ben i Parlament. Tutaj to chyba nie muszę wyjaśniać. Po prosty pięknie !






Teraz Westminster Abey. Tutaj odbywają się koronacje królów i królowych :)






I Hide Park jako ostatni punkt programu w tym dniu ♥






Dzień drugi...
Pierwsze będzie Madame Thusauds .. No nie wiem czy to na pewno się tak pisze .. Tutaj było po prostu genialnie!!! Figury wyglądały bardzo realistycznie.




Z myślą o Elmo :*


A to dla Yogi :*




No i dla obu ♥


Znów :)


Rodzina królewska


Bitelsi :)


Hitler i ktoś ..


Plakat z takiego .. pokazu ? To było taaakie straszne .. 




Potem poszliśmy do China Town, ale niestety nie mam zdjęć bo mi się wtedy aparat rozładował .. Ale w sumie to nie było nic ciekawego .. Przynajmniej w tej części, w której my byliśmy :) 
Kolejny punkt to British Museum. Ohh .. Ja tutaj tyle zobaczyłam .. Niestety dziewczyny mi gdzieś zginęły więc musiałam chodzić z chłopakami. Mieliśmy na zwiedzanie ogólnie dwie godziny. Pierwsze pół spędziłam na nakłanianiu chłopaków do ruszenia się chociaż z restauracji. W końcu przekonała ich mumia. Byliśmy więc w dwóch salach po czym dwójka z nich uciekła, a dwójka została. No a więc znaleźliśmy mumię, a potem wróciliśmy pod muzeum. Yghh .. nauczka na przyszłość .. NIC NIE ZWIEDZAĆ SAMEJ Z CHŁOPAKAMI !!!



Dzień trzeci ...
Ten dzień był, przynajmniej jak dla mnie, zdecydowanie najlepszy !!! Najpierw poszliśmy do Tower of London. Zamek, który był przepiękny! A jakie były tam korony i inne takie rzeczy .. No to po prostu coś wspaniałego. 


Tower of London


Tower Bridge :)




Kolejny i ostatni punkt dzisiaj to rejs po Tamizie do Greenwich (południk 0 stopni). I teraz odpowiem na pytanie, które wszyscy mi zadają "Co ci się najbardziej podobało ?". Właśnie tutaj. Jakie tam były widoki ..! Taka magia wręcz :)
Sam rejs po największej rzece w Wielkiej Brytanii był nawet fajny. Tylko mi się strasznie kręciło w głowie i chłopaki musieli mnie co chwila łapać .. no nie waażnee ... 
Greenwich i południk 0 st. no genialnie ! Jaki tam był park .. Ogromne, rozciągające się pole .. Piękne ! No i kupiłam sobie tam parę rzeczy. A chodziłam tam cały czas z takim Kubą i Eweliną. Po zakupach i .. jak dla mnie .. niedobrym kebabie leżeliśmy sobie na trawce. Ten Kuba opierał głowę na mnie .. no i jak on wstał (Ewa poszła wcześniej i zostawiła mnie samą z tym kolegą ..). No a ja chciałam jeszcze leżeć .. Więc Kuba wziął moją torbę i "poszedł" (pobiegł). No a jak się okazało obok nas leżała para polaków, a ja tam krzyczałam za nim żeby wracał i oddał torbę .. Załamka .. A oni coś tam.. "no oddaj swojej dziewczynie tą torbę" .. yhh .. i to w ogóle drugi raz kiedy ktoś nas wziął za parę .. Czemu ?!


Statek :P


Statek w butelce :)


Park .. ♥


Widok z południka 0 st.


I uwaga .. Jaaaa !!! Na południku 0 st. :)


Także wycieczka była genialna. No i w ogóle suuuper ! Musicie kiedyś jechać do Londynu ♥
~~Mycha












Powrót z Londynu i nowy start :)

No właśnie .. JUŻ POWRÓCIŁA WASZA ULUBIONA BLOGGERKA !!! No oczywiście w sensie , że ja :P Nie noo .. żartuję .. Jak już zapewne zauważyliście mam dostęp do neta i laptopa , więc to znaczy ... WRÓCIŁAM DO DOMKU !!! Łiiiii !!! .. Tak właśnie .. 
No , ale w tym poście chciałam Wam tylko napisać , że już wróciłam . Co robiłam w Londynie i gdzie byłam , z kim , co widziałam przeczytacie w moim kolejnym poście za parę godzin , bo teraz .. JA CHCĘ SPAAAAĆ !!! No , ale to zaraz . A teraz ...

Otóż teraz oświadczam wszem i wobec .. MAM NOWY START ! A ta wycieczka to taki dobry początek . Stwierdziłam , że koniec użalania się nad przeszłością . I czas .. hmm .. może i się zdziwicie .. bo zapewne oczekujecie , że teraz napiszę , "Czas spojrzeć w przyszłość" .. No cóż .. To na pewno jest bardzo ważne , ale ja również bardzo bym chciała się skupić na tym co jest teraz .. Tylko nie za bardzo bo może być gorzej niż ostatnio .. Ale nie ważne . 
No to tak jak mówiłam wycieczka do Londynu jest nowym startem . Wiecie .. doszłam do wniosku , że ani na chwilę nie pomyślałam tam o .. yy .. przeszłości .. o tej niemiłej historii z chłopakiem . Może i Marcel miał rację . Aż trudno to przyznać .. :D No ale taka prawda .. i należą mu się podziękowania :* No ale również takiemu innemu chłopakowi , bo to dzięki niemu również zapomniałam o tym co było . Chociaż on o tym nie wie .. baardzo mi pomógł .. Tylko żebym za bardzo go nie polubiła bo .. y ..  bo będzie bigos :P

A tak z innej beczki .. MAMA ZROBIŁA MI GOŁĄBKI I ROSÓŁ !!! Nareszcie zjem coś normalnego i dobrego ♥ Dzięki mamo :*

No i to tyle . O wycieczce z Londynu napiszę więcej jak wstanę . A na tę chwilę .. DOBRANOC !!!
~~Mycha

piątek, 7 czerwca 2013

POZYTYWNIE :D

Hej hej hej ;*
Tak, wiem, wycieczka, post o wycieczce, zdjęcia.. I tak, on jest zaczęty, tylko nieskończony. Bo nie miałam czasu dokończyć, a nie dokończę teraz, bo jestem u babci i nie mam kabelka do telefonu. Ale jak wrócę z tańców, to skończę. :)

Może najpierw zacznę od nowości u mnie. :) Zaraz idę na tańce. Miał być pokaz 9 czerwca, ale Michał <nasz nauczyciel> odwołał. Szkoda.. I będzie dopiero jakoś na samym końcu czerwca. Żal! :(
Co dalej. Jutro o 9.00 idę na kwadraty, tam mamy się spotkać z kilkoma innymi osobami z harcerstwa i razem idziemy na zbiórkę harcerską, tym razem będą to warsztaty fotograficzne prowadzone przez naszą drużynową. Cieszę się, bardzo się cieszę! Około 12.00 mają się skończyć. Pojadę sobie tramwajem do babci i chyba większość dnia spędzę na leniuchowaniu. To znaczy będę siedziała u babci, ale bardzo lubię u niej przesiadywać. Upieczemy jakieś ciastka, pogramy w karty, coś tam jeszcze.. Jakiegoś posta pewnie napiszę. :) Kurczę, lubię takie domowe weekendy! A w niedzielę... pewnie też jakoś rodzinne spędzę czas, bo tata wraca z tygodniowego pleneru. No i Mycha z Londynu wraca... będzie się działo..
No i mam się jakoś spotkać z Sarą! Bo u nas w szkole w poniedziałek jest festyn, nie wiem, czy wspominałam, no i ja w nim biorę dosyć duży udział. Mianowicie - występuję w przedstawieniu, właściwie takiej krótkiej scence w języku francuskim i gram Karola dresa ;_;  Hhahahaha. Dalej - śpiewam razem z Sarą piosenkę pt. "I wish i knew ho it feel to be free" piosenkarki Nicole Simone. Pioseneczka bardzo przyjemna, tylko, że na youtube jest inna wersja, niż pani ma nagraną na płycie :( a szkoda. No i jeszcze będę brała udział w quizie wiedzy o Francji, jestem z Bartkiem w drużynie. Ciekawe, czy wygramy...? TRZYMAJCIE KCIUKI! :D No i z powodu piosenki właśnie koniecznie spotkać się z Sarką i prześpiewać kilka razy. Może dzisiaj przed tańcami się uda?

Okej, to tyle z tych najnowszych nowości. A teraz właściwy temat posta: POZYTYWNIE!
No już i tak bardzo pozytywnie zaczęłam moimi nowościami. Ale chodzi mi ogólnie o radość, szczęście, patrzenie pozytywnie na świat.
Bo teraz wielu ludzi ciągle gada o tym, jak to jest okropnie, jak nudno, jak im się nic nie układa, ryczą po nocach, na wszystko patrzą ponuro, mają wszystkiego dość. Niektórzy się nawet sami okaleczają, znam kilka takich osób osobiście. A po co to wszystko?

No przecież po nic! Nie mówię, że źle jest czasem popłakać, bo bycie wrażliwym to rzecz bardzo dobra. Nie mają cię przynajmniej za pustaka bez uczuć. Ale cały czas być przygnębionym z jakiegoś niejasnego powodu? To nawet nudne!
Kieruję to również do Mychy, która być może się za to obrazi, ale nie wiem. Bo bez sensu jest płakac i wspominać to, co minęło, i zapewne nie powróci. Należy cieszyć się życiem! Korzystać z niego, jakiekolwiek by było!
Wiele rzeczy, ludzi poprawia nam nastrój. Sami też możemy sobie poprawić.
A co tam, możemy przecież zaszaleć raz na jakiś czas i iść na wielkie, czekoladowe ciacho z przyjaciółmi, albo na wieeelką porcję lodów. Duża dawka śmiechu, no i oczywiście słodyczy, na 100% poprawi każdemu nastrój! :d W takim momencie możemy nie przejmować się kaloriami, tylko tym, by być szczęśliwym!
Bo szczęście, to przecież rzecz wspaniała. Każdą chwilę można ozdobić śmiechem, to bardzo przydatne! Wyśmiać się w twarz komuś, kto życzy nam źle, kto nie potrafi cieszyć się szczęściem drugiego człowieka.
Albo nawet - "nawrócić" tych ludzi! Pokazać im, że życie jest piękne, mimo potyczek losu, który niestety nie zawsze jest po naszej stronie. No i co z tego!? Wyjdźmy mu na przekór! Śmiejmy się z życia! Patrzmy na świat przez różowe okulary!  Stawiać czoła przeciwnościom!
Tak, tak wiem, powtarzam się, ale co z tego! Niech do każdego dotzre mój przekaz, bo to naprawdę ważne!
Nie wiem, co mnie dzisiaj naszło, by napisać takiego posta, po prostu zaczęłam uważać, że nie ma co się nad sobą użalać i odpychać od siebie ludzi, tylko właśnie wyciągnąć do nich rękę!
Nawet do swojego największego wroga! Powiedzieć mu, że nie było między wami najlepiej, ale tak nie musi być ciągle! Nie musicie codziennie patrzeć na siebie spode łba. Uśmiechnijcie się, pogadajcie ze sobą! Ludzie nie są żli, tylko my tak bardzo wyolbrzymiamy ich wady.
Na moim przykładzie - jest sobie Weronika, z ktorą się szczerze nie cierpiałyśmy od klasy bodajże 5. Tak było przez dwa lata, nie mogłyśmy na siebie patrzeć, nagadywałyśmy na siebie jak stare babcie na rynku! A co jest teraz? Nie jesteśmy może jakimiś BFF, ale rozmawiamy ze sobą, co więcej - naprawdę się lubimy! Dzisiaj siedziałam z nią z pół godziny w szatni i rozmawiałyśmy, wracałyśmy razem i gadałyśmy, że aż nam się buzia nie zamykała!
 Tak więc widzicie, w każdym człowieku możemy odnaleźć zalety. Każdego można polubić. Każdy na swój sposób jest fajny, miły. Może nie wszyscy okazują to tak, jak trzeba, ale może po prostu nie potrafią? Trzeba im więc pomóc!
Okej, tak się rozpisałam, a tu zaraz się na tańce spóźnię! :))

WIĘC PAMIĘTAJCIE - BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWI POMIMO WSZELKICH NIEDOGODNOŚCI LOSU! ŻYCIE JEST PIĘKNE!

Pozdrawiam ;*
~spóźniona na tańce i szczęśliwa Elmo ♥

środa, 5 czerwca 2013

"Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej i inne :)

Cześć ;*
Chyba nie wspominałam na blogu, że 3.06 i 4.06 (czyli poniedziałek i wtorek) byłam na wyciecze szkolnej do Krakowa. To był powód, dla którego piszę dopiero dzisiaj. Zabawne - Yogi była w Krakowie w sobotę i niedzielę, Mycha pojechała w poniedziałek do Londynu, a ja w Krakowie byłam wczoraj i przedwczoraj :)
Tego posta jednak nie chciałam poświęcić mojej wycieczce, ponieważ wszystkie zdjęcia z niej mam na telefonie, a bardzo chciałabym chociaż kilka z nich dodać. Nie mogę, ponieważ jestem u babci, a jej laptop nie odczytuje mojego telefonu :(  Tak więc post o wycieczce dodam dzisiaj lub jutro w domu. :))

A dzisiejszy post poświęcę tematowi: "Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej"
Więc od początku. Idąc do gimnazjum udałam się na profil dziennikarski - wiecie, powinno się kojarzyć z humanistyką. Ja czuję się lepiej w przedmiotach humanistycznych, dlatego wybrałam ten profil. I ogólnie nic ciekawego nie ma na tym profilu, nie różni się w zasadzie niczym od innych. Poza jednym - moja klasa i klasa dziennikarska starsza o rok co miesiąc wychodzimy do kina OKF (Ośrodek Kultury Filmowej).
Na początku wysłuchujemy prelekcji prowadzonej zawsze przez kogo innego. Prelekcji, czyli takiego przygotowania do filmu i rozmowy na na jego temat, oraz tematu, który on porusza. Zazwyczaj trwa to około 20-30 minut, chyba, że znajdzie się ktoś, kto lubi dużo mówić :)
Potem oglądamy film, do którego zostaliśmy przygotowani.
No musicie wiedzieć, że nie są to zwyczajne filmy, takie, jakie zazwyczaj ogląda się np. w Cinema City. O nie! To są zupełnie poważne, uczące nas czegoś filmy. Każdy ma jakieś przesłanie. Nie są wesołe, prawie wszystkie poruszają temat śmierci, a te, którego nie poruszają, poruszają podobny. Krótko mówiąc - raczej smutne filmy, zmuszające do przemyśleń.
Więc teraz tak.. Dzisiaj byliśmy ostatni już w tym roku szkolnym raz w OKF. Dlatego mogę teraz już opisać Wam wszystkie filmy. Mam tu na myśli - wstawię opis, jaki jest zamieszczony w broszurze, którą dostałam oraz moje odczucia co do filmu.
Na początek może zdjęcie tej strony broszury:
Albo może jednak nie, bo coś popsułam i się nie da :P
Więc zamiast tego podam tytuł filmu i obok napiszę ten opis z broszury, a pod spodem moje odczucie, tak, jak zapowiadałam.

1. "4. Piętro" - Radość i cierpienie. Dynamiczna i pełna energii opowieść o młodych pacjentach oddziału onkologicznego, którzy mimo choroby nie tracą optymizmu i chęci do zabawy. Gdzie szukać radości życia?

Taaaaak, więc tyle było napisane w broszurze. Mało, żebyśmy nie byli niczego pewni. No więc moje odczucia są takie, że nie podobał mi się ten film. Był jak dla mnie nudny, ledwo wytrzymałam do końca. Na pewno mnie trochę poruszył, poruszył mnie optymizm bohaterów, ich energia, ich chęć do życia. Nie przejmowali się tym, że choroba może ich wykończyć, że mogą młodo umrzeć. Korzystali z tego, co mają. CARPE DIEM! Chwytaj dzień! Taką zasadą kierowali się w swoim młodym życiu. Pomimo tego film nie był jak dla mnie zbyt profesjonalnie nakręcony i niektóre momenty sprawiały, że film przynudzał. To moja opinia :)
2. "12 lat i koniec" - Samotność i brak zrozumienia. Przejmujący obraz samotności nastolatków oraz braku komunikacji z rodzicami. Czwórka młodych, całkowicie różnych charakterologicznie, bohaterów tworzy grupę najlepszych przyjaciół. Nagle zmuszeni będą dojrzeć do problemów dorosłych.

A teraz ode mnie. Ten film był jednych z dwóch najbardziej przygnębiających, jakie widziałam w OKF. I jakich  w ogóle widziałam. Nie będę Wam opisywała szczegółowo, dlaczego, jednak mam swoje powody. Być może ktoś będzie chciał obejrzeć, nie będę psuła mu.. ee.. zaskoczenia. Długo zbierałam się po tym filmie, oglądając go ledwo powstrzymałam płacz. Naprawdę, tak mnie dobił, że przez kilka dni o niczym innym nie myślałam. Film ten z całą pewnością skłania do przemyśleń i refleksji. Sądzę, że poruszy każdego, kto go obejrzy. Akcja w sumie od samego początku zaczyna się przygnębiająco, kończy się przygnębiająco, w środku też nic weselszego się nie działo. Dobry film, bardzo dobry, szkoda tylko, że taki smutny. Polecam :)
3. "Billy Elliot" - Pasja. Jedenastolatek zostaje zapisany przez surowego ojca na lekcje boksu, ale przez przypadek trafia na zajęcia taneczne. Wkrótce okazuje się, że balet jest jego pasją. Billy zaczyna naukę, która mimo wielu przeciwności losu i braku akceptacji najbliższych , zaprowadzi go do Królewskiej Akademii Tańca.

Tak więc.. TEN FILM POLECAM KAŻDEMU! Czy jesteś w 4 klasie podstawówki, czy 3 klasie liceum - ten film jest idealny dla każdego. Po prostu jeden z najlepszych filmów, jakie widziałam! Wesoły, ale jednocześnie potrafi wzruszyć. Film obala stereotypy i pokazuje, że nie są one potrzebne, że nie należy się nimi kierować. Pokazuje, że każdy może być kim chce, jeśli tylko to lubi. Że pasja jest ważniejsza od zdania innych, że należy robić to, co podoba się nam, a nie komuś innemu. Że mimo braku wsparcia najbliższych należy czekać na lepsze jutro i robić to, co się kocha! Film mega pozytywny, wesoły, ładuje pozytywną energią. Warto go obejrzeć, naprawdę, SERDECZNIE POLECAM!

4. "Podkręć jak Beckham" - Walka o siebie. Porywająca komedia o Jess, młodej dziewczynie, która chce grać w piłkę nożną. Jednak w kulturze, w której wychowują ją rodzice, dla młodych dziewcząt są przeznaczone nieco bardziej konwencjonalne role społeczne...

Kolejny pozytywny, warty obejrzenia film! Kurczę, nie wiem, co powiedzieć więcej. On również łamie stereotypy, że w piłkę nożną to grają chłopcy. Nie! Nie! Nie! Ten film właśnie pokazuje, że tak nie jest i nie będzie! Ukazuje, że możemy robić to, co umiemy i lubimy. Że musimy przekonywać do tego każdego, kto nam źle życzy. Że musimy brnąc dalej przez życie robiąc to, co kochamy i robić wszystko, by móc zajmować się tym bez przeszkód. GORĄCO POLECAM! :)

5. "Wszystko będzie dobrze" - Dokonać niemożliwego. Świetnie zagrane kino drogi. Historia chłopca, który postanawia dokonać niemożliwego , by ratować ciężko chorą mamę. Film nagrodzony na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni za najlepszą reżyserię, rolę męską i muzykę.

Świetny film. Nic dodać, nic ująć. Także każdego poruszy. Smutny, wzruszający, jednak pokazuje, że nie należy się poddawać. Chłopiec, główny bohater, wykazuje się ogromną odwagą i miłością do matki. Chce zrobić coś niemożliwego, by uratować ją. Naraża swoje zdrowie, a nawet życie, byleby ona przeżyła. Nie zdradzę, jak się kończy. Sami musicie to zobaczyć. Chłopiec pomaga pewnemu mężczyźnie w walce z nałogiem. Sam jednak kradnie. Czy to wszystko odwróci się na lepsze? Zobaczcie sami, polecam.

6. "Juno" - Nastoletnia miłość. Czternastolatka zachodzi w ciążę z kolegą ze szkoły. Postanawia znaleźć dla swojego dziecka rodzinę zastępczą. Okraszony humorem portret przedwczesnego wchodzenia w dorosłość.

ŚWIETNY! Cóż więcej mogę powiedzieć? Chyba najbardziej podobał mi się z filmów, na których byłam w tym roku w OKF. Team wydaje się dość poważny, jednak film nakręcony jest z takim optymizmem, że nie można się nie śmiać! Tyle śmiesznych sytuacji, śmiesznych tekstów.. Po prostu idealny! Jednocześnie pokazuje, że dorosłość wcale nie jest taka fajna, wiąże się z wieloma problemami i trudnymi decyzjami. Mimo wszystko sądzę, że każdy powinien go zobaczyć. Może czasami pojawiają się dziwne sceny, to jednak tylko ubarwia film. Świetny, uwielbiam ten film! Oglądając go każdy powinien się zastanowić, czy rzeczywiście dorosłość to taka bajka. Czy przypadkiem nie jest zupełnie inaczej. POLECAM! :)

7. "Fala" - Manipulacja. Autentyczna historia szkolnego eksperymentu. Niewinne ćwiczenie zamienia się w trudny do opanowania ruch uczniowski, oparty na silnym przywództwie nauczyciela. Wnikliwe studium rodzenia się wszelkich odmian totalitaryzmu.

Cóż.. Filmu tego nie oglądałam z klasą w kinie, gdyż byłam chora, jednak miałam z tego pisać recenzję, toteż wraz z rodzicami obejrzałam go w domu. I bardzo się cieszę. Ponieważ płakałam jak bóbr. Co prawda dopiero na końcu, jednak dobrze, że nikt tego nie widział. Ten film polecam KAŻDEMU, po prostu jest on tak prawdziwy, że wprost NALEŻY go obejrzeć. Przez cały czas trzyma w napięciu. Ciągle ma się wrażenie, że zaraz coś się stanie, coś się wydarzy. Gdy jest już końcówka, i myśli się, że już nic nie może się stać, że to już koniec, emocje opadają... ŁUP. Nagły zwrot akcji. W tym właśnie momencie się popłakałam, za dużo wrażeń naraz. Po prostu nie wytrzymałam. Film po prostu w ciągłej akcji, wciąż coś się dzieje, zmierza do końca, do punktu kulminacyjnego. KONIECZNIE MUSICIE OBEJRZEĆ! Porusza, ale jednocześnie uczy każdego, czym się przywództwo, w co zamienia się grupa mająca przywódcę. Polecam :)

8. "Rytm to jest to!" - Praca w grupie. Niezwykły dokument o młodych ludziach z przedmieść Berlina, którzy wspólnie przygotowują się do inscenizacji Święta Wiosny. Dobry przykład, jak praca metodą projektu pomaga nie tylko w realizacji szkolnego programu nauczania, lecz także uczy społecznego współdziałania.

Zzzzzz... Prawie zasnęłam w tym OKF. Na całe szczęście siedziałam obok Zuzki, więc mogłam z nią gadać. TAK NUDNEGO FILMU CHYBA JESZCZE NIGDY W ŻYCIU NIE WIDZIAŁAM. Film dokumentalny, więc wiadomo, że inny. Co nie oznacza, że musi być nudny. Ten jednak był! Kompletnie nic z niego nie wyniosłam, bo prawie zasnęłam. Wiem tylko, że pod koniec tańczyli, ładny taniec, no ale... Cała reszta do bani! Po prostu wielkie ZERO! Nie polecam nikomu, chyba, że chcecie ktoś ma problemy z zasypianiem - uśpi go, na pewno. Nie polecam :(

9. "Mean Creek" - Przemoc wśród rówieśników. Nastolatek zwierza się bratu, że jest dręczony przez szkolnego kolegę. Wspólnie obmyślają zemstę, jednak perfekcyjnie przygotowany plan wymyka się spod kontroli. Poruszający dramat potwierdzający tezę, że w każdym człowieku kryje się tajemnica.

Cóż.. Tak, to był dzisiejszy film. Który mnie kompletnie zdołował i nadal mam przed oczami niektóre sceny. Makabra. Ledwo się nie popłakałam. Zaczyna się w sumie niewinnie, jednak nie da się niczego przewidzieć. Znów rzecz zaskakująca, dzieje się tak nagle... Niektóre sceny są dziwne, wiele przekleństw. Jednak to ubarwia całokształt. Film porusza, pokazuje, że człowieka nie należy wykluczać przez jego wygląd zewnętrzny. Ale także pokazuje, że nawet najskrytsze problemy nie usprawiedliwiają agresji. Zły człowiek wcale nie chce być zły. On po prostu nie potrafi być dobry. Ten człowiek, który był w tym filmie "tym złym" próbował być dobry, średnio mu wychodziło, ale usiłował. Plan, uknuty przez piątkę nastolatków, wymyk się spod kontroli. Kończy się tragicznie, Każdy chyba może się domyślić, jak. Ale to trzeba obejrzeć, żeby zrozumieć emocje, jakie towarzyszą filmowi. POLECAM! OBEJRZYJCIE KONIECZNIE! TO WRĘCZ WSKAZANE!


Okej, ja w sumie zakończyłam moje przynudzanie. Mam nadzieję, że kogoś to zainetersuje, ktoś przeczyta to do końca. Byłoby mi bardzo miło, bo te filmy naprawdę warto obejrzeć. :) No a oprócz tego niesamowicie się namęczyłam pisząc tego posta, więc proszę, doceńcie to :D

AHA! ZAPOMNIAŁABYM! RODZICE MOI I MYCHY POZWOLILI NAM UDOSTĘPNIAĆ SWOJE TWARZE NA MALINOWEJ MAMBIE! SĄDZĘ, ŻE JAK YOGI SPYTA SWOICH, TO JEJ TEŻ POZWOLĄ! TAK WIĘC ZDJĘCIA Z KRAKOWA BĘDĄ RÓŻNE :) SERDECZNIE ZAPRASZAM DO CZYTANIA I OBSERWOWANIA NASZEGO BLOGA!! <3

Pozdrawiam ;*
~ Elmo <3


wtorek, 4 czerwca 2013

Źle się czuje..

Hej .. 
Leże właśnie w łóżku i popijam herbatkę. 
Będę czytała książkę i może spała.. 

Ogólnie byłam w szkole ale już tam źle się czułam :( 
Jutro miałam jechać na wycieczke taką super ! Ale to zależy od zdrowia :( mam nadzieje, wielką nadzieje że jutro już będzie wszystko ok. 

Miałam dodać post o moich kochanych kwiatkach ale to może kiedy indziej ;) 

Pozdrawiam ! ;-* 
-Yogi . 

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Parada smoków 2013

Hej !
Obiecałam że dodam tą paradę smoków ! No to macie .. Jeden filmik z youtube ale i tak uwierzcie jest mój :
Na tym średnio widać smoka .. to ten różowy =P 
Drugi krótszy, ale widać smoka : 



No to tyle z parady ! :P idę jeść placki :*
- Yoogi ! 

Kraków !

No hej znów !
Mam kilka zdjęć z mojej wyprawy do Krakowa a oto one :
Piękny rynek Krakowski ! ♥
Tak w ogóle byłam tam pierwszy raz =)

Dalsza część rynku. Po której nie raz stąpałam.


Smoki.

Smoki w przybliżeniu jeden z nich jest z parady o której zaraz będzie.



I pierścionki o których wcześniej wspomniałam: 
Ten niebieski po prawej jest mojej mamy- z orzecha.
Ten czerwony na wprost mój :)
Ten z lewej czerwony jest Julii- z kiwi. 
Ten na samym końcu biało-bannanowy- z banana =* 
A ten obok to nie pierścionek tylko kawałek klucza który założył tata dla szpanu =*


MMMM ! Zupa cioci ! Wygląda ślicznie 
i smakuje jeszcze lepiej ! mmm ! PYCHA !

heheheh ! A tu moja cola ! :) 
Była podana w takiej fajnej szklance to se zdjęcie zrobiłam :) 



Śliczne karoce z końmi ! Wszędzie można było takie spotkać ! 
a obok dłuuuuuggggiii obiektyw Julii. 

Kościół. ♥

I zdjęcie bo Yoogi zachwycała się latającym balonem ! :P 

To wszystko jeżeli chodzi o zdj. Ale nie zapominając opowiem o paradzie smoków. 
Otóż byłam o 22 w piątek z tatą na paradzie smoków nad Wisłą ! Znaczy smoki pływały po wodzie.. A my staliśmy i patrzeliśmy ! Były fajerwerki, różnorodne światła i tłum ludzi :) 
Filmy natomiast dodam później ponieważ jest problem z ich dodaniem :) 

Ok to tyle :* 
- Yooggi !