piątek, 30 sierpnia 2013

Powrót do szkoły - fajnie, czy wręcz przeciwnie? (Emila)

Hej wszystkim! ;*
Tak, cóż, chyba nie muszę nikomu przypominać, że za dwa dni wracamy do szkoły. Sama nie wiem, czy mam się z tego powodu cieszyć, czy płakać.
Bo widzicie... Idę do drugiej gimnazjum, czyli nie będzie żadnego wielkiego szoku, jaką ja będę miała klase, jakich nauczycieli, jakie przedmioty itp. Tak miałam rok temu. I szczerze mówiąc... Sama nie wiem, czy się cieszę, że trafiłam akurat do tej szkoły. Pewnie pomyślicie, że o boże, jak ja strasznie narzekam. Ale... Wiem, jak było kiedyś, kiedy podstawówka trwała 8 lat i od razu szło się do liceum. Sama chyba wolałabym, żeby tak było. Jedynym minusem takiego systemy byłoby to, że nie poznałabym kilku ludzi, którzy zmienili moje życie.


 No, nie wiem, czy może nie przesadzam. Ale wyobraź sobie - idziesz do nowej szkoły, gdzie będą nowi ludzie. Poznajesz osobę, z którą coraz lepiej zaczynasz się dogadywać. Potem się razem spotykacie, tęsknicie za sobą po jednym dniu nie widzenia się. Wkrótce zaczynacie nazywać się siostrami, w dodatku bliźniaczkami. Czasm się kłócicie, ale zaraz zapominacie o tym i znowu jest jak dawniej. Czy to nie super? Że nadal są ludzie, którym możesz bezgranicznie zaufać dopiero po roku znajomości? Tak Zuza, to wszystko o Tobie, jeśli to czytasz ♥
Ja też w sumie miałam to szczęście, że do tego gimnazjum, w którym jestem, wybierało się dużo osób z mojej starej szkoły, no i Madzia i ta taka inna Julka. Więc samotna w sumie nie byłam ani przez chwilę.
Nooo, dobra, dość mojego biadolenia, haha ;D
Chyba czas pochwalić się zdobyczami do szkoły! :)

 To jest cały zestaw, jeszcze zapomniałam tu ułożyć kredki... Ale zaraz je pokażę :D Zeszytów jest tu dokładnie 19, mam jeszcze dwudziesty, ale większy, do francuskiego. No a długopisy i reszta, no to chyba wiadomo... :D

Moja śliczna torba do szkoły :)

No i oczywiście jeszcze z bliska genialny piórnik, który dostałam od kochanej Zuzy na urodziny :P No jest po prostu fenomenalny! To jest ten sam motyw, który mam na plakacie od Madzi ♥

Haha, no i te nieszczęsne kredki :P To znaczy świetne! One kosztowały 25 zł, ale po prostu musiałam je mieć! Mogę mieć wszystko badziewne z przyborów, ale te kredki musiałam mieć! One tak ślicznie kolorują, a nie znoszę, jak kredka źle koloruje. Tak więc - mam je wreszcie!!! :D 

Tak, jeśli chodzi o ten post, to by chyba było na tyle :) 
A wy cieszycie się z powrotu do szkoły? 

Życzę miłego rozpoczęcia roku! 

czwartek, 29 sierpnia 2013

Nocowanko ☺ - Madzia

Cześć kochani ! Jak tam lecą Wam ostatnie dni wakacji ? Bo ja na przykład ostatnich dni nie spędziłam w domu. W czwartek wieczorem pojechałam do Emilii. Było nawet spoko, ale był też taki nasz kolega, który ostatnio mnie bardzo denerwuje. A dzisiaj to już w szczególności. Ale wszystko po kolei..

Więc z czwartku na piątek nocowałam u Emiś. Było supcio ! Najlepsze jak rano robiłyśmy śniadanie (ja siedziałam, a Ona robiła nam chleb w jajku.. no ale herbatę zrobiłam). Herbatka i śniadanko wyszło nam genialnie, ale potem zachciało mi się kawy.. Trochę się pokomplikowało, bo jakoś tak wyszło, że nie potrafiłyśmy sobie poradzić z ekspresem..
Kiedy już kawa była gotowa, to Emila wymyśliła, że mi zrobi piankę. Taak.. wyszło jej to wręcz wspaniale.. Nalała mleka do szklanki, podłożyła pod takie coś co robiło piankę i mieszała. Coś jej to nie wyszło, bo zrobiła mi zamiast pianki mleko z wodą.. ZAŁAMKA !!! Ale fajnie było :)

Tego samego dnia, ale po południu pojechałam z Emi do Julii (Yogi oczywiście). Yhh.. to była jakaś porażka.. One sobie zęby suszyły suszarką !!! Rozumiecie to ?!! No to trzeba być nimi żeby na to wpaść.. hehehehe :D Emila miała nowe kredki i się tym jarała. Julia cały czas chciała je jej odebrać, ale ja byłam sprytniejsza :P Potem nocowałam u Julii i nie spałyśmy do piątej. Oglądałyśmy "Przyjaciół" i filmiki, które kręciłam jak Julii odwalało na mazurach :D No to było po prostu genialne :DD
Rano zjadłyśmy śniadanie (rano czyli o 12.30) i porobiłyśmy parę rzeczy i poszłyśmy do sklepu po lody i jakieś coś słodkiego na później. Jak już wracałyśmy do domu, to Julia wpadła na to żeby pójść do piekarni po eklerki. Po pięciu minutach namawiania i błagania mnie .. udało jej się .. poszłam z nią po te słodkości. Naprzeciwko piekarni była jeszcze cukiernia, w której były GOOOOFRYYY !!! Jak ja koooocham goooorfyyyy !!! ♥♥♥ No a więc kupiłam sobie gofra z bitą śmietaną i frużeliną. Był po prostu przeeepyszny ! Julia kupiła sobie eklerkę, po czym stwierdziła, że chce tez gofra. Więc Ona jeszcze wzięła gofra z bitą śmietaną i kolorową posypką, a ja jeszcze wzięłam eklerkę. Było nam potem tak niedobrze.. Yhhh.. To było straszne.. No cóż ..

Teraz siedzę w domu z trzema głąbami: moim bratem, kolegą i jego bratem. Mam już dość !!! To są tacy idioci.. :( Doobra.. kończę..
Miłych ostatnich dni wakacji ! 
Pozdrawiam :*

wtorek, 27 sierpnia 2013

AKCJA "PRZYJACIELE DLA CZYTAJ!" !! - Emila i Madzia

Hej, kochani!
Mamy do Was ogroooomną, naprawdę mega ważną prośbę!
Nie wiecie zapewne, ale mój tata razem ze swoimi znajomymi organizuje w naszym mieście już trzeci raz z rzędu festiwal o nazwie "Czytaj!". Jak zapewne się można łatwo domyślić, festiwal dotyczy głównie literatury i związanych z nią tematów. Ogółem mówiąc - kultury.
No i ... Tata Julii wraz z rodzicami Madzi i Julii tej takiej innej postanowili wesprzeć festiwal taty pieniężnie, organizując akcję na allegro.pl. Każdy z Was, Wasi rodzice, znajomi, przyjaciele mogą pomóc i wesprzeć tę akcję! Daję Wam tutaj linka do dokładnego opisu CAŁEJ TEJ AKCJI:


Proszę Was bardzo, nie wiecie nawet, ile to znaczy dla mojego taty i wszystkich, którzy razem z nim organizują ten festiwal! 
Poza tym, również możecie na tym skorzystać i zakupić świetne przedmioty w naprawdę niskiej cenie, tym samym wspomagając tę akcję :) 

Dla tych, co nie kliknęli w link:


Okej, no to to była te wieeeelka prośba od nas do Was! Pamiętajcie, sprawicie nam wiele radości. Podawajcie tę wiadomość znajomym, by i oni wiedzieli o akcji!
Aha, no i jeszcze zapraszam do "lajkowania" oficjalnej strony festiwalu "Czytaj!" na facebook'u. Każdy lajk to dla nas i (w szczególności) organizatorów festiwalu wielka radość! :) :) :)

Dziękujemy za każdą pomoc okazaną nam <3 

Pozdrawiamy! ;*

Wakacje ♥ - Madzia

Hejka ! Co tam u Was ? Jak wakacje ? Może dzisiaj, w tym poście, powiem Wam co nie co o tym jak spędziłam tegoroczne wakacje :)

A więc tak.. Zaraz po zakończeniu roku szkolnego wyjechałam z babcią i bratem do Hiszpanii. No wiecie.. do tej mojej cioci, jej chłopaka i synka. Mówię Wam jaki On jest duży ! I tyle już rozumie :) Spędziłam tam dwa i pół tygodnia. Na początku było bardzo fajnie, ale potem stwierdziłam, że za długo. Po półtora tygodnia miałam dość. Niby chciałam tam zostać i pobyć jeszcze z Adriankiem, ale już troszkę miałam dość..

Potem wróciłam do Polski na dwa dni. W pierwszy dzień miałam samolot, więc na lotnisku w Krakowie byłam mniej więcej o 14. Drugi dzień spędziłam w domu, a trzeciego wieczorem mieliśmy lot z Warszawy na Zakhyntos, jedną z wysp greckich. Pierwszy dzień spędziliśmy nad basenem, zresztą tak samo jak drugi. Natomiast właśnie w ten drugi dzień, wieczorem poszliśmy na takie występy w hotelu. No i tam poznałam swojego pierwszego chłopaka. Ale o tym już Wam wspominałam w tym poście:
"Niezapomniany wyjazd ♥"
Więc może już więcej nie będę Wam opowiadać o tym, jaka jestem szczęśliwa :)

Ja z Grecji wróciłam po tygodniu, natomiast Rafał - mój chłopak - po dwóch tygodniach. Kiedy już wrócił, przed moim wyjazdem na mazury, pojechałam na dwa dni do Warszawy. Pierwszy dzień właściwie zwiedzaliśmy Biskupin i coś tam jeszcze.. już nie pamiętam.. No ale w każdym bądź razie drugi dzień spędziłam cały u Rafała ! Było wspaniale :) Nie będę Wam opowiadała co robiliśmy, bo trochę tego było ;) Tak czy inaczej Rafał miał też przyjechać do nas na mazury.. ale niestety się nie udało :(

Na mazurach było bardzo fajnie :) Oczywiście byłoby o wiele lepiej jakby jednak przyjechał, no ale cóż.. Teraz mi się jeszcze przypomniało, że byłam w Sandomierzu z Emilą. A tu macie foty :D










                                       
               


       
         




Mam nadzieję, że zdjęcia się podobają :)
Pozdrowienia :*

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

NOTKA INFORMACYJNA :) - Emila i Madzia

Hej, hej, hej!
Dziś przybyłyśmy do Was z chyba już 4 notką informacyjną. No, wiadomo, były wakacje i pisałyśmy mniej. W zasadzie to Madzia pisała mniej, a Emila nie pisała w ogóle. No i Julia też nie pisała i... ona już nic nie napisze na tym blogu. Taaak... już na wstępie pojawiły się rzeczy, które należy NATYCHMIAST wyjaśnić. Ale - nie martwcie się, zaraz wszystko spokojnie Wam wytłumaczymy! :)
No więc, jest kilka dość ważnych spraw, które musimy tutaj omówić i zaczniemy to już teraz.

PO PIERWSZE:

  • Jak zapewne zauważyliście, pisałam o nas nie pseudonimami, jakimi posługiwałyśmy się na tym blogu wcześniej, lecz naszymi imionami. Nietrudno się chyba domyślić, że Madzia to Mycha, Elmo to Emila, a Yogi to Julia. Więc teraz tak będziemy się podpisywały się na blogu :)
PO DRUGIE:

  • Ważne jest też to, że "obsada" bloga znów uległa zmianie, tak jak na początku 2013 roku. To znaczy, że Julia nie pisze już z nami, z nam tylko znanych powodów. W zasadzie, to głównie znanych jej, ale nieco się chyba z Madzią domyślamy... Tak więc na Malinowej Mambie piszą teraz Madzia i Emila :D
PO TRZECIE:

  • Chyba zwróciliście uwagę na to, że w tytule posta dopisałyśmy "- Emila i Madzia". Tak teraz będzie pisane na początku każdego posta. Mam na myśli to, że kiedy posta będę pisała ja (Emila), to napiszę swoje imię w tytule posta, żeby było od razu jasne, kto pisze :) Więc, pamiętajcie to :)
PO CZWARTE:

  • Na naszym blogu jest teraz o wieeeeleee mniej zakładek, zostały tylko cztery (o ile liczymy "Stronę Główną", która teraz nazywa się "Start") - "Moda", "Galeria", "Kontakt z nami" no i ten "Start". Tak więc, tu chyba wszystko jest jasne, nie muszę nic więcej wyjaśniać :))
PO PIĄTE:

  • Postaramy się jak najczęściej wstawiać do postów zdjęcia i filmiki. Od razu zastrzegam, że filmy nie będą raczej najlepszej jakości (Hahahahahaha), no a ze zdjęciami to zobaczymy, jak będzie :) Ale one będą, jakiekolwiek, na pewno będą! :d Obiecujemy!
PO SZÓSTE:

  • Zaszły takie drobne zmiany w zakładce "Kontakt z nami" (Madzia podpowiada - po pierwsze nazwa!). Otóż podałyśmy tam, powiedzmy, że w jako takim porządku, WSZYSTKIE drogi do kontaktu z nami. Ale wszystkich szczegółów dowiecie się, wchodząc tam! - KLIK KLIK KLIK
PO SIÓDME:

  • Jak zapewne niestety wszyscy wiecie, za tydzień kończą nam się wakacje i zaczyna się rok szkolny, co zapewne dostarcza nam wielu tematów na posty, ale także i wiele obowiązków. Tak więc razem z Madzią ustaliłyśmy, że od 2 września posty będą się pojawiały codziennie, jednak każdego dnia będzie pisała inna blogerka. To znaczy, na przykład w poniedziałek pisze Madzia, we wtorek ja, w środę znów Madzia i tak dalej. A weekendy to jeszcze się ustali. W ogóle wszystko się ustali, kiedy dostaniemy plan lekcji i godziny zakończenia lekcji, żeby wiadomo było, kiedy która z nas ma mniej godzin, czyli więcej czasu na napisanie posta. Oczywiście nie ma żadnej blokady, że jednego dnia pisze Madzia i Emila nie może, tak się przecież może zdarzyć, to samo będzie z weekendami, każda z nas raczej zawsze będzie miała w weekendy czas i będzie mogła pisać ile i kiedy będzie chciała :D
To tyle ze spraw informacyjnych :) Ok... więc... do napisania posta!!!!
Aha, chciałam jeszcze zauważyć, że rok szkolny jeszcze się nie zaczął, czyli przez ten tydzień posty się będą pojawiały jeszcze dość... nieregularnie. W takim znaczeniu, że w ciągu dnia mogą się nawet pojawić trzy posty. Kapejszyn? :d
No to... Trzymajcie się! <3

niedziela, 28 lipca 2013

Niezapomniany wyjazd ♥

Hej ! Jak tam wakacje ? Bo u mnie po prostu fantastyczne ! Wczoraj w nocy wróciłam z Grecji. Byłam tam z mamą, tatą, Michałem i takimi przyjaciółmi (ciocia, wujek i Konrad). A tak na prawdę byliśmy na wyspie należącej do Grecji, a mianowicie na Zakhyntos (czyt. Zakintos). Otóż nastawiałam się na kolejną męczarnię z moim kochanym braciszkiem i Konradem .. Było zupełnie inaczej :) Oczywiście oni mi dokuczali non stop, ale spotkałam tam kogoś wyjątkowego. Dzięki niemu ten wyjazd stał się dla mnie jak najwspanialszy ze snów. Ale ja może wyjaśnię ..

Każdego wieczoru, w hotelu, w którym byliśmy zakwaterowani, odbywały się różne występy. Kiedyś poszliśmy na jeden z nich. Tam okazało się, że jeden mężczyzn na widowni ma urodziny. A więc moja rodzinka, i rodzinka Konrada, świętowała razem z nimi. Dołączyła się jeszcze jedna familia. Wszyscy świetnie się razem bawiliśmy. I tak właśnie zaczęliśmy się spotykać co wieczór. Oczywiście dorośli razem, dzieci razem. Dzieci .. no właśnie .. Może przybliżę trochę bardziej ten temat. Otóż .. były dwie siostry : Julia (starsza) i Wiktoria (młodsza), taki jeden chłopak Kacper, ale on jest nie ważny. Nie musicie o nim pamiętać .. I było jeszcze jedno rodzeństwo. Kuba (młodszy) i Rafał (straszy). No właśnie .. Rafał .. to dzięki niemu ten wyjazd stał się niczym ze snu. Ja i Rafał ze sobą chodzimy. Co prawda mieszka w Warszawie, trzy godziny ode mnie .. ale postanowiliśmy spróbować. Mam ogromną nadzieję, że Nam się to uda. To na prawdę świetny chłopak. I nareszcie jestem szczęśliwa :) Już nawet jesteśmy umówieni, że jak wróci z Zakhyntosu (On został jeszcze tydzień), to ja przyjeżdżam do niego, a On do mnie :) I jedzie również ze mną i z dziewczynami na Mazury :D Nie wiem dokładnie na ile On przyjedzie .. ale liczy się to, że będziemy razem :)

Stwierdziłam, że nie będę Was zanudzała tymi wszystkimi rzeczami, które widziałam. W sumie to zbyt dużo nie podróżowaliśmy .. Ale zdjęcia wstawię na pewno. Tylko, że nie w tym poście bo jeszcze nie zgrałam ich na komputer :)

A tak jeszcze na marginesie .. Jakieś pół godziny temu gadałam z Rafałem .. Podobno były dwa trzęsienia ziemi. Na szczęście takie, że tylko trochę leżaki podskoczyły, ale to mi wystarczy żeby się zamartwiać na śmierć ! Jeszcze na dodatek mają być kolejne w sierpniu, tylko że mocniejsze .. On wraca 2 .. Tak strasznie się martwię .. Dobra .. nie przynudzam, bo i tak nikogo to nie interesuje .. Miłych wakacji kochani :*
~~Mycha

czwartek, 18 lipca 2013

Przegenialny dzień z Elmo ♥

A więc dzisiejszy post jest przede wszystkim o .. yy .. dzisiejszym dniu ☺. Spędziłam go caaałeeego z Elmo ♥ No i co chwila robiłyśmy sobie super fajne sweet focie :P A oto one :D


Taak .. tutaj ja i Elmo w KFC na krushersach :) Troszeczkę nam odwalało .. szczerze mówiąc odwalało nam non stop, ale to nie faaasznee .. :D


Tu Elmo się zwija z bólu, bo ją brzuch bolał, a po pięciu minutach przestawał .. i tak na okrągło .. tego nikt nie zrozumie :P


A tu ja w sweet okularkach i długich włosach. Bo jak byłam w Hiszpanii moja genialna ciocia wymyśliła, że jak będziemy wracać, to się wszyscy poprzebierają. No i tak .. moja babcia miała mieć tylko kwiatek we włosach, dziadek okulary i takie kwiaty jak na Hawajach, mój brat miał niebieskie afro, zerówki niebieskie i niebieski krawat, a ja właśnie takie okulary (po bokach roszofe) i dopięte włosy :) Wyszło genialnie ! Jak tata nas zobaczył to normalnie zwariował ! Hehe :D


Tutaj sweet kotek Elmo :)


Tsjaa .. tutaj ja się bawię z Maćkiem, Miśkiem .. czy jak tam inaczej go jeszcze nazywają .. ja mówię Misiek, a Elmo pokazuje swojego wspaniałego buta .. yhh ..


A tu jedno z pięknych zdjęć z sesji w ogrodzie u Elmo ;)


A tutaj genialne zdjęcie w okularkach ♥


A tutaj girlsy piją kawę :)


A tutaj ja się chwalę swymi długimi włosami i warkoczem, którego zrobiła mi Elmo :*


Sweet zdjęcie z kwiatuszkami :) .. moje ulubione ♥


Taaa .. no comment .. hehe :D


A tutaj mój brat stwierdził .. "A może teraz sweet focia przy brzoskwinkach ?" .. nam się nie spodobał pomysł dlatego takie miny :D


Noo .. a tutaj genialne zdjęcie Elmo z .. yy .. doniczką .. 


No i z flamingiem :D


Elmo ze swoim tatusiem :)


A tutaj ja ze sweet grzywą i genialnym warkoczem :) .. ale oczywiście lepszy byłby gdyby nie robiła go Elmo, no ale .. wiecie o co cmon :P


A tutaj .. hmm .. no tak .. Tutaj wracamy z placu zabaw, na którym bawiliśmy się (ja, Elmo, mój brat i brat Elmo) w ciuciu babkę z zamkniętymi oczyma, a ponieważ Filip podglądał, ale nie chciał się do tego to powiedział, że on nas znajduje po zapachu :D . A ponieważ Elmo się skończył piasek, który sypała jak wracałyśmy do domu (to miało nam niby pomóc odnaleźć drogę ..), to doszłyśmy tam po zapachu :D


A tu właśnie, jak się Elmo skończył piasek, to go zabrała z ulicy .. yhh .. jej nikt nie ogarnie .. hehehhehe :D



A tu Elmo pięknie biegnie :) hehehhehehehehe :D


No i to w sumie tyle .. Także wczorajszy dzień był po prostu geeenialny !!! Ale niestety dzisiejszy nie jest taki piękny .. No ale cóż .. I dzisiaj jadę do Grecji .. Właściwie to jutro o 3 rano .. ale wyjeżdżamy dzisiaj wieczorem :) Także niestety, ale jak tam nie będzie neta to nie będę mogła pisać postów .. sorki :* 

A u Was jak tam wakacje ? 
~~Mycha


wtorek, 9 lipca 2013

Co robię ?

Siemka :) Sorki, że tak dawno nie pisałam, ale jakoś tak .. cały czas coś robię .. i jestem w ciągłym ruchu .. szczerze mówiąc jestem strasznie zmęczona .. cały czas się zajmuję Adriankiem i innymi takimi .. yhh .. no mówię Wam .. MASAKRA !!! Oczywiście strasznie się cieszę, że jestem tu z braciszkiem ciotecznym, no i to jeszcze jest okej .. ale ja tu chciałam wypocząć !!! .. A tym czasem praktycznie cały czas pracuję .. Jak nie w kuchni to na kompie, albo na dworze .. A Józek jeszcze mi podobno wymyślił jakieś kolejne zadanie na dziś .. yhh .. No ale dobra .. Koniec tego narzekania.

Może napiszę Wam teraz co nie co o tym, co robiłam przez ten czas kiedy nic nie pisałam na blogu (jeszcze raz sorki :* ). A więc na przykład byliśmy (ja, Alinka, Jose, Michał i Adi) u takich przyjaciół. Ale jaki oni mają ładny dooom !!! Nie za duży i taki niby skromny, ale na serio bardzo fajnie urządzony. Co prawda nie widziałam całego tylko kawałek kiedy siedziałam z Adrianem w środku i go próbowałam uśpić. No a tak to cały czas na podwórku, które jest równie świetne !!!

Przedwczoraj byłam z Alinką na chwilkę w Plaza Mayor bo mi się nudziło już strasznie, a ona musiała jechać na pogrzeb .. (lepiej nie będę więcej o tym mówić..) No a więc pojechałyśmy i weszłyśmy tylko do dwóch sklepów. No i ja sobie zdążyłam kupić taką ładną sukienkę, cieniusieńką bluzę, idealną na lato i takie fajne coś o czym teraz nie powiem bo to niespodzianka :) Elmo zapewne zrobi potem focie i wstawi. A jak nie to ja to zrobię :)

Wczoraj mieliśmy jechać do parku dinozaurów, ale ponieważ już praktycznie nic nie było dla nas do jedzenia .. to plany się trochę pozmieniały i wylądowaliśmy w Carfurze.

A tak w ogóle to zapomniałam jeszcze napisać, że ja, Alinka i babcia byłyśmy w takim geniaaaalnym wielkim sklepie "El Corte Ingles". No i tam jest tak straaasznie dużo rzeczy !!! Ogólnie to tam jest chyba z pięć pięter. Cztery z ciuchami (każde piętro dla danej grupy wiekowej) i chyba jedno z dodatkami. No wiecie .. torebki, buty, portfele, naszyjniki .. takie tam różne duperele :P No i tam sobie kupiłam takie dwie prześliczne sukienki (potem założę je wszystkie, zrobię sobie zdjęcia i wstawię na zakładkę "Moda") i jeszcze torebkę (tak wiem mamo .. kolejna torebka .. ale takiej jeszcze nie mam !!!) i portfel :)

Dzisiaj jedziemy do Plaza Mayor. Kolejne zakupy *__* Ale to już ostatnie :) Muszę sobie w końcu zostawić coś do Grecji :)

A jutro .. Jutro jedziemy do portu w Benalmadenie. Wiecie .. przejść się, coś zjeść .. w sumie to nic ciekawego ..

Pojutrze (czartek) jedziemy na mini golfa :) Jeeej :D Ale mam zaciesz :P Ja ich tam ogram z zamkniętymi oczyma ! (albo wszystkich pozabijam kijem .. no cóż .. zobaczymy :P).

W piątek jedziemy do Parku Dinozaurów. Mi raczej się to nie spodoba, ale dla zabicia nudy mogę jechać nawet tam. A jakbym nie pojechała, to za pewne Józek już by mi wymyślił jakieś zajęcie, jak na przykład mycie auta .. dziękuję bardzo .. wolę oglądać dinozaury :D

W sobotę jedziemy znowu do portu, ale w Maladze. No i to to samo co w Benalmadenie, to nic nie piszę na ten temat.

W niedzielę .. hmm .. w niedzielę jeszcze nie wiem .. Może plaża ? Wypadałoby iść chociaż raz ..

A w poniedziałek pakowanko i przygotowania do wyjazdu. A ! No i zapomniałabym. Robię sobie warkoczyki. Ale nie tak na całej głowie .. Nie chcę zdradzać szczegółów, bo to taki mini prezent dla tatusia :) Szykuj się ojcze :P

No a we wtorek .. wyjazd .. Tęsknię już co prawda za rodzicami i w ogóle .. ale nie chcę jeszcze zostawiać Adrianka :( .. Dobra .. ale jeszcze mam cały tydzień także będzie czas na użalanie się i płakusianie :)

Dzisiaj tak jak mówiłam jedziemy do Plaza Mayor. Ale już za jakieś pół godziny Alinka wraca z pracy na obiad (bo tutaj jest tak zwana siesta, czyli godzinna przerwa w pracy). No i na obiad ma też przyjść Javi - brat Józka. No i robimy grilla :) A ja za chwilkę idę na basen, ale przedtem chciałam właśnie napisać posta, bo dawno nic nie pisałam.

I mam taką prośbę do Was. Sprawdzajcie codziennie naszego bloga. Po prostu teraz są wakacje i wiecie .. spotykamy się z przyjaciółmi, wyjeżdżamy gdzieś i nie mamy czasu za bardzo na pisanie postów. Oczywiście bardzo Was za to przepraszam (oczywiście w swoim imieniu, bo nie wiem jak dziewczyny).
~~Mycha

środa, 3 lipca 2013

Czwarty i piaty dzien w Hiszpanii

O wczorajszym dniu juz Wam troche pisalam. To powiem tylko tyle, ze po wczorajszym wypadzie na miasto (a dokladnie to tylko do butiku Sandry) kupilam sobie .. a wlasciwie Alinka mi kupila .. duuuzo super ciuchow. A najlepsze bylo to, ze Sandra miala wielka wyprzedaz i duzo rzeczy bylo za trzy czy cztery euro ! I ja kupilam sobie jedna bluzke z krotkim rekawem, jedna bez rekawow, jedna taka alla tunika, ale jest po prostu przesliczna ! I jeszcze taki kombinezon. Jak wroce do domu to zaloze je i wstawie zdjecia.

A dzisiaj .. Otoz dzisiaj mielismy pobutke o 8.00 !!! Jakas masakra !!! Pojechalismy (ja, Michal, Jose) do Granady, po produkty dla meza Sonii (siostry Jozka), bo on prowadzi taka fabryke miesa. No i ogolnie podroz w jedna strone trwala 2 godziny.. ale widoki, ktore widzilismy wynagrodzily nam wszystko :)

Za chwile ide na basen i sie poopalac. Wczoraj sie troszke spalilam, ale juz dzisiaj nic nie widac czerwonego. Sam braz ;) Wieczorem moze pojdziemy z Alinka i Jose na mini golfa, bo jest bardzo blisko, a jak nie to na deptak obok morza :)

No a jutro .. Jutro ma byc suuuper dzien ! Alina ma wziac wolne i jedziemy do wesolego miasteczka ! jeeej :D Dzieci dostana jesc :P W przenosni oczywiscie :) Elmo twoj tata moze byc ze mnie dumny :P
Mycha

wtorek, 2 lipca 2013

Trzeci dzien w Espanii

Po pierwsze chcialam Was przeprosic, ze wczoraj nic nie napisalam, ale niestety nie mialam kiedy. A czemu ? To moze zaczne od poczatku ..

Wczoraj niby na poczatku byl dzien wielkiego lenistwa, ale potem przerodzil sie on dla mnie w dzien wielkiej pracy .. Po niedzielnej imprezie wieczornej .. i nocnej .. (przyszla Seba - ciocia Jose - z mezem - Pedro -  i dwoma synami - Aberto i Alejandro (j czyta sie jako h, wiec czytaj : Alehandro)),spalismy tylko do 10.00 !!!Potem, kiedy zjedlismy juz sniadanie, poszlismy do panderii (to znaczy po hiszpansku piekarnia).Kiedy wrocilismy, Adrianek nam padl i spal chyba prze 2 i pol godziny. W tym samym czasie Michal przygotowywal przepyyyszny soczek ze swierzych pomaranczy ! Jak ja go kocham ! Oczywiscie sok, a nie Michala. Nastepnie, po jakis 10 minutach od naszego powrotu z panderii, Jose spytal sie nas czy chcemy isc z nim do sklepu po warzywa do paelli (ll czytac jako j, czyli : paeja). No to ja odpowiedzialam od razu, ze tak no bo co mialam powiedziec .. A Michal, ze wlasnie wrocilismy i jest zmeczony .. No maskara z tym czlowiekiem ! No ale Jozek kazal mu isc i po pieciu minutach namowy .. udalo sie :) Wiec poszlismy do sklepu, a jak sie okazalo .. ten sklep byl w poblizu tej piekarni, w ktorej bylismy 15 minut temu ! No ale coz .. Zorbilismy zakupy i wrocilismy do domu. Od razu chcielismy sie zabrac za przygotowywanie paelli, ale Alinka wrocila z autem, wiec Jose popodpisywal jakies dokumenty i prosil mnie zebym z nim jechala do banku. No to pojechalismy .. i teraz najlepsze .. Pojechalismy do banku, ktory znajduje sie zaraz obok sklepu z warzywami i piekarni, w ktorych bylismy !!! AAAAA !!! Zabic takiego czlowieka .. Nie noo .. zarcik :P Potem jak worcilismy to praktycznie caly czas stalismy nad garami !

Kiedy skonczylismy robic paelle, ktos musial ja zjesc :) No a wiec po zjedzeniu obiadu .. przebralismy sie w kostiumy i na basen ! Wczoraj przeplynelam tylko dwadziescia, bo bylam po prostu wykonczona .. chcialam juz sie polozyc na lezak i posluchac muzyki. No i tak zrobilam. Po 2 godzinach opalania wczoraj i w niedziele .. juz jestem czarna ! Ja nie wiem jak to robie, ale to dobrze :D

Gdy wrocilismy z basenu Jose znowu zagonil mnie do gotowania. Tym razem robilismy tortille. Ale to jak on ja zrobil to po prostu .. no ja bym w zyciu czegos takiego nie zrobila ! Niestety nie potrafie Wam wytlumaczyc .. To zbyt trudne. Nastepnie nadszedl czas na sporzycie posilku .. o godznie 23.00 .. Ale tutaj sie tak je :) A spac znowu poszlismy o 24.00 :) No i przed chwila wstalam.

Jeszcze nic ciekawego dzisiaj nie przezylam, wiec relacje zdam Wam wieczorem, albo jutro rano :) Wiem tylko, ze dzisiaj, jak Alinka wroci z pracy, mamy jechac do sklepu takiej ich kolezanki Sandry. Ma tam suuuper ciuchy ! Ostatnio kupilam sobie na przyklad taka fajna biala bluzke z czarna cyfra .. No nie wytlumacze Wam ..  Jak nie zapomne to wstawie zdjecie :)

No i to tyle na teraz .. Pozdrowionka z goracej Hiszpanii :*
Mycha