niedziela, 28 lipca 2013

Niezapomniany wyjazd ♥

Hej ! Jak tam wakacje ? Bo u mnie po prostu fantastyczne ! Wczoraj w nocy wróciłam z Grecji. Byłam tam z mamą, tatą, Michałem i takimi przyjaciółmi (ciocia, wujek i Konrad). A tak na prawdę byliśmy na wyspie należącej do Grecji, a mianowicie na Zakhyntos (czyt. Zakintos). Otóż nastawiałam się na kolejną męczarnię z moim kochanym braciszkiem i Konradem .. Było zupełnie inaczej :) Oczywiście oni mi dokuczali non stop, ale spotkałam tam kogoś wyjątkowego. Dzięki niemu ten wyjazd stał się dla mnie jak najwspanialszy ze snów. Ale ja może wyjaśnię ..

Każdego wieczoru, w hotelu, w którym byliśmy zakwaterowani, odbywały się różne występy. Kiedyś poszliśmy na jeden z nich. Tam okazało się, że jeden mężczyzn na widowni ma urodziny. A więc moja rodzinka, i rodzinka Konrada, świętowała razem z nimi. Dołączyła się jeszcze jedna familia. Wszyscy świetnie się razem bawiliśmy. I tak właśnie zaczęliśmy się spotykać co wieczór. Oczywiście dorośli razem, dzieci razem. Dzieci .. no właśnie .. Może przybliżę trochę bardziej ten temat. Otóż .. były dwie siostry : Julia (starsza) i Wiktoria (młodsza), taki jeden chłopak Kacper, ale on jest nie ważny. Nie musicie o nim pamiętać .. I było jeszcze jedno rodzeństwo. Kuba (młodszy) i Rafał (straszy). No właśnie .. Rafał .. to dzięki niemu ten wyjazd stał się niczym ze snu. Ja i Rafał ze sobą chodzimy. Co prawda mieszka w Warszawie, trzy godziny ode mnie .. ale postanowiliśmy spróbować. Mam ogromną nadzieję, że Nam się to uda. To na prawdę świetny chłopak. I nareszcie jestem szczęśliwa :) Już nawet jesteśmy umówieni, że jak wróci z Zakhyntosu (On został jeszcze tydzień), to ja przyjeżdżam do niego, a On do mnie :) I jedzie również ze mną i z dziewczynami na Mazury :D Nie wiem dokładnie na ile On przyjedzie .. ale liczy się to, że będziemy razem :)

Stwierdziłam, że nie będę Was zanudzała tymi wszystkimi rzeczami, które widziałam. W sumie to zbyt dużo nie podróżowaliśmy .. Ale zdjęcia wstawię na pewno. Tylko, że nie w tym poście bo jeszcze nie zgrałam ich na komputer :)

A tak jeszcze na marginesie .. Jakieś pół godziny temu gadałam z Rafałem .. Podobno były dwa trzęsienia ziemi. Na szczęście takie, że tylko trochę leżaki podskoczyły, ale to mi wystarczy żeby się zamartwiać na śmierć ! Jeszcze na dodatek mają być kolejne w sierpniu, tylko że mocniejsze .. On wraca 2 .. Tak strasznie się martwię .. Dobra .. nie przynudzam, bo i tak nikogo to nie interesuje .. Miłych wakacji kochani :*
~~Mycha

czwartek, 18 lipca 2013

Przegenialny dzień z Elmo ♥

A więc dzisiejszy post jest przede wszystkim o .. yy .. dzisiejszym dniu ☺. Spędziłam go caaałeeego z Elmo ♥ No i co chwila robiłyśmy sobie super fajne sweet focie :P A oto one :D


Taak .. tutaj ja i Elmo w KFC na krushersach :) Troszeczkę nam odwalało .. szczerze mówiąc odwalało nam non stop, ale to nie faaasznee .. :D


Tu Elmo się zwija z bólu, bo ją brzuch bolał, a po pięciu minutach przestawał .. i tak na okrągło .. tego nikt nie zrozumie :P


A tu ja w sweet okularkach i długich włosach. Bo jak byłam w Hiszpanii moja genialna ciocia wymyśliła, że jak będziemy wracać, to się wszyscy poprzebierają. No i tak .. moja babcia miała mieć tylko kwiatek we włosach, dziadek okulary i takie kwiaty jak na Hawajach, mój brat miał niebieskie afro, zerówki niebieskie i niebieski krawat, a ja właśnie takie okulary (po bokach roszofe) i dopięte włosy :) Wyszło genialnie ! Jak tata nas zobaczył to normalnie zwariował ! Hehe :D


Tutaj sweet kotek Elmo :)


Tsjaa .. tutaj ja się bawię z Maćkiem, Miśkiem .. czy jak tam inaczej go jeszcze nazywają .. ja mówię Misiek, a Elmo pokazuje swojego wspaniałego buta .. yhh ..


A tu jedno z pięknych zdjęć z sesji w ogrodzie u Elmo ;)


A tutaj genialne zdjęcie w okularkach ♥


A tutaj girlsy piją kawę :)


A tutaj ja się chwalę swymi długimi włosami i warkoczem, którego zrobiła mi Elmo :*


Sweet zdjęcie z kwiatuszkami :) .. moje ulubione ♥


Taaa .. no comment .. hehe :D


A tutaj mój brat stwierdził .. "A może teraz sweet focia przy brzoskwinkach ?" .. nam się nie spodobał pomysł dlatego takie miny :D


Noo .. a tutaj genialne zdjęcie Elmo z .. yy .. doniczką .. 


No i z flamingiem :D


Elmo ze swoim tatusiem :)


A tutaj ja ze sweet grzywą i genialnym warkoczem :) .. ale oczywiście lepszy byłby gdyby nie robiła go Elmo, no ale .. wiecie o co cmon :P


A tutaj .. hmm .. no tak .. Tutaj wracamy z placu zabaw, na którym bawiliśmy się (ja, Elmo, mój brat i brat Elmo) w ciuciu babkę z zamkniętymi oczyma, a ponieważ Filip podglądał, ale nie chciał się do tego to powiedział, że on nas znajduje po zapachu :D . A ponieważ Elmo się skończył piasek, który sypała jak wracałyśmy do domu (to miało nam niby pomóc odnaleźć drogę ..), to doszłyśmy tam po zapachu :D


A tu właśnie, jak się Elmo skończył piasek, to go zabrała z ulicy .. yhh .. jej nikt nie ogarnie .. hehehhehe :D



A tu Elmo pięknie biegnie :) hehehhehehehehe :D


No i to w sumie tyle .. Także wczorajszy dzień był po prostu geeenialny !!! Ale niestety dzisiejszy nie jest taki piękny .. No ale cóż .. I dzisiaj jadę do Grecji .. Właściwie to jutro o 3 rano .. ale wyjeżdżamy dzisiaj wieczorem :) Także niestety, ale jak tam nie będzie neta to nie będę mogła pisać postów .. sorki :* 

A u Was jak tam wakacje ? 
~~Mycha


wtorek, 9 lipca 2013

Co robię ?

Siemka :) Sorki, że tak dawno nie pisałam, ale jakoś tak .. cały czas coś robię .. i jestem w ciągłym ruchu .. szczerze mówiąc jestem strasznie zmęczona .. cały czas się zajmuję Adriankiem i innymi takimi .. yhh .. no mówię Wam .. MASAKRA !!! Oczywiście strasznie się cieszę, że jestem tu z braciszkiem ciotecznym, no i to jeszcze jest okej .. ale ja tu chciałam wypocząć !!! .. A tym czasem praktycznie cały czas pracuję .. Jak nie w kuchni to na kompie, albo na dworze .. A Józek jeszcze mi podobno wymyślił jakieś kolejne zadanie na dziś .. yhh .. No ale dobra .. Koniec tego narzekania.

Może napiszę Wam teraz co nie co o tym, co robiłam przez ten czas kiedy nic nie pisałam na blogu (jeszcze raz sorki :* ). A więc na przykład byliśmy (ja, Alinka, Jose, Michał i Adi) u takich przyjaciół. Ale jaki oni mają ładny dooom !!! Nie za duży i taki niby skromny, ale na serio bardzo fajnie urządzony. Co prawda nie widziałam całego tylko kawałek kiedy siedziałam z Adrianem w środku i go próbowałam uśpić. No a tak to cały czas na podwórku, które jest równie świetne !!!

Przedwczoraj byłam z Alinką na chwilkę w Plaza Mayor bo mi się nudziło już strasznie, a ona musiała jechać na pogrzeb .. (lepiej nie będę więcej o tym mówić..) No a więc pojechałyśmy i weszłyśmy tylko do dwóch sklepów. No i ja sobie zdążyłam kupić taką ładną sukienkę, cieniusieńką bluzę, idealną na lato i takie fajne coś o czym teraz nie powiem bo to niespodzianka :) Elmo zapewne zrobi potem focie i wstawi. A jak nie to ja to zrobię :)

Wczoraj mieliśmy jechać do parku dinozaurów, ale ponieważ już praktycznie nic nie było dla nas do jedzenia .. to plany się trochę pozmieniały i wylądowaliśmy w Carfurze.

A tak w ogóle to zapomniałam jeszcze napisać, że ja, Alinka i babcia byłyśmy w takim geniaaaalnym wielkim sklepie "El Corte Ingles". No i tam jest tak straaasznie dużo rzeczy !!! Ogólnie to tam jest chyba z pięć pięter. Cztery z ciuchami (każde piętro dla danej grupy wiekowej) i chyba jedno z dodatkami. No wiecie .. torebki, buty, portfele, naszyjniki .. takie tam różne duperele :P No i tam sobie kupiłam takie dwie prześliczne sukienki (potem założę je wszystkie, zrobię sobie zdjęcia i wstawię na zakładkę "Moda") i jeszcze torebkę (tak wiem mamo .. kolejna torebka .. ale takiej jeszcze nie mam !!!) i portfel :)

Dzisiaj jedziemy do Plaza Mayor. Kolejne zakupy *__* Ale to już ostatnie :) Muszę sobie w końcu zostawić coś do Grecji :)

A jutro .. Jutro jedziemy do portu w Benalmadenie. Wiecie .. przejść się, coś zjeść .. w sumie to nic ciekawego ..

Pojutrze (czartek) jedziemy na mini golfa :) Jeeej :D Ale mam zaciesz :P Ja ich tam ogram z zamkniętymi oczyma ! (albo wszystkich pozabijam kijem .. no cóż .. zobaczymy :P).

W piątek jedziemy do Parku Dinozaurów. Mi raczej się to nie spodoba, ale dla zabicia nudy mogę jechać nawet tam. A jakbym nie pojechała, to za pewne Józek już by mi wymyślił jakieś zajęcie, jak na przykład mycie auta .. dziękuję bardzo .. wolę oglądać dinozaury :D

W sobotę jedziemy znowu do portu, ale w Maladze. No i to to samo co w Benalmadenie, to nic nie piszę na ten temat.

W niedzielę .. hmm .. w niedzielę jeszcze nie wiem .. Może plaża ? Wypadałoby iść chociaż raz ..

A w poniedziałek pakowanko i przygotowania do wyjazdu. A ! No i zapomniałabym. Robię sobie warkoczyki. Ale nie tak na całej głowie .. Nie chcę zdradzać szczegółów, bo to taki mini prezent dla tatusia :) Szykuj się ojcze :P

No a we wtorek .. wyjazd .. Tęsknię już co prawda za rodzicami i w ogóle .. ale nie chcę jeszcze zostawiać Adrianka :( .. Dobra .. ale jeszcze mam cały tydzień także będzie czas na użalanie się i płakusianie :)

Dzisiaj tak jak mówiłam jedziemy do Plaza Mayor. Ale już za jakieś pół godziny Alinka wraca z pracy na obiad (bo tutaj jest tak zwana siesta, czyli godzinna przerwa w pracy). No i na obiad ma też przyjść Javi - brat Józka. No i robimy grilla :) A ja za chwilkę idę na basen, ale przedtem chciałam właśnie napisać posta, bo dawno nic nie pisałam.

I mam taką prośbę do Was. Sprawdzajcie codziennie naszego bloga. Po prostu teraz są wakacje i wiecie .. spotykamy się z przyjaciółmi, wyjeżdżamy gdzieś i nie mamy czasu za bardzo na pisanie postów. Oczywiście bardzo Was za to przepraszam (oczywiście w swoim imieniu, bo nie wiem jak dziewczyny).
~~Mycha

środa, 3 lipca 2013

Czwarty i piaty dzien w Hiszpanii

O wczorajszym dniu juz Wam troche pisalam. To powiem tylko tyle, ze po wczorajszym wypadzie na miasto (a dokladnie to tylko do butiku Sandry) kupilam sobie .. a wlasciwie Alinka mi kupila .. duuuzo super ciuchow. A najlepsze bylo to, ze Sandra miala wielka wyprzedaz i duzo rzeczy bylo za trzy czy cztery euro ! I ja kupilam sobie jedna bluzke z krotkim rekawem, jedna bez rekawow, jedna taka alla tunika, ale jest po prostu przesliczna ! I jeszcze taki kombinezon. Jak wroce do domu to zaloze je i wstawie zdjecia.

A dzisiaj .. Otoz dzisiaj mielismy pobutke o 8.00 !!! Jakas masakra !!! Pojechalismy (ja, Michal, Jose) do Granady, po produkty dla meza Sonii (siostry Jozka), bo on prowadzi taka fabryke miesa. No i ogolnie podroz w jedna strone trwala 2 godziny.. ale widoki, ktore widzilismy wynagrodzily nam wszystko :)

Za chwile ide na basen i sie poopalac. Wczoraj sie troszke spalilam, ale juz dzisiaj nic nie widac czerwonego. Sam braz ;) Wieczorem moze pojdziemy z Alinka i Jose na mini golfa, bo jest bardzo blisko, a jak nie to na deptak obok morza :)

No a jutro .. Jutro ma byc suuuper dzien ! Alina ma wziac wolne i jedziemy do wesolego miasteczka ! jeeej :D Dzieci dostana jesc :P W przenosni oczywiscie :) Elmo twoj tata moze byc ze mnie dumny :P
Mycha

wtorek, 2 lipca 2013

Trzeci dzien w Espanii

Po pierwsze chcialam Was przeprosic, ze wczoraj nic nie napisalam, ale niestety nie mialam kiedy. A czemu ? To moze zaczne od poczatku ..

Wczoraj niby na poczatku byl dzien wielkiego lenistwa, ale potem przerodzil sie on dla mnie w dzien wielkiej pracy .. Po niedzielnej imprezie wieczornej .. i nocnej .. (przyszla Seba - ciocia Jose - z mezem - Pedro -  i dwoma synami - Aberto i Alejandro (j czyta sie jako h, wiec czytaj : Alehandro)),spalismy tylko do 10.00 !!!Potem, kiedy zjedlismy juz sniadanie, poszlismy do panderii (to znaczy po hiszpansku piekarnia).Kiedy wrocilismy, Adrianek nam padl i spal chyba prze 2 i pol godziny. W tym samym czasie Michal przygotowywal przepyyyszny soczek ze swierzych pomaranczy ! Jak ja go kocham ! Oczywiscie sok, a nie Michala. Nastepnie, po jakis 10 minutach od naszego powrotu z panderii, Jose spytal sie nas czy chcemy isc z nim do sklepu po warzywa do paelli (ll czytac jako j, czyli : paeja). No to ja odpowiedzialam od razu, ze tak no bo co mialam powiedziec .. A Michal, ze wlasnie wrocilismy i jest zmeczony .. No maskara z tym czlowiekiem ! No ale Jozek kazal mu isc i po pieciu minutach namowy .. udalo sie :) Wiec poszlismy do sklepu, a jak sie okazalo .. ten sklep byl w poblizu tej piekarni, w ktorej bylismy 15 minut temu ! No ale coz .. Zorbilismy zakupy i wrocilismy do domu. Od razu chcielismy sie zabrac za przygotowywanie paelli, ale Alinka wrocila z autem, wiec Jose popodpisywal jakies dokumenty i prosil mnie zebym z nim jechala do banku. No to pojechalismy .. i teraz najlepsze .. Pojechalismy do banku, ktory znajduje sie zaraz obok sklepu z warzywami i piekarni, w ktorych bylismy !!! AAAAA !!! Zabic takiego czlowieka .. Nie noo .. zarcik :P Potem jak worcilismy to praktycznie caly czas stalismy nad garami !

Kiedy skonczylismy robic paelle, ktos musial ja zjesc :) No a wiec po zjedzeniu obiadu .. przebralismy sie w kostiumy i na basen ! Wczoraj przeplynelam tylko dwadziescia, bo bylam po prostu wykonczona .. chcialam juz sie polozyc na lezak i posluchac muzyki. No i tak zrobilam. Po 2 godzinach opalania wczoraj i w niedziele .. juz jestem czarna ! Ja nie wiem jak to robie, ale to dobrze :D

Gdy wrocilismy z basenu Jose znowu zagonil mnie do gotowania. Tym razem robilismy tortille. Ale to jak on ja zrobil to po prostu .. no ja bym w zyciu czegos takiego nie zrobila ! Niestety nie potrafie Wam wytlumaczyc .. To zbyt trudne. Nastepnie nadszedl czas na sporzycie posilku .. o godznie 23.00 .. Ale tutaj sie tak je :) A spac znowu poszlismy o 24.00 :) No i przed chwila wstalam.

Jeszcze nic ciekawego dzisiaj nie przezylam, wiec relacje zdam Wam wieczorem, albo jutro rano :) Wiem tylko, ze dzisiaj, jak Alinka wroci z pracy, mamy jechac do sklepu takiej ich kolezanki Sandry. Ma tam suuuper ciuchy ! Ostatnio kupilam sobie na przyklad taka fajna biala bluzke z czarna cyfra .. No nie wytlumacze Wam ..  Jak nie zapomne to wstawie zdjecie :)

No i to tyle na teraz .. Pozdrowionka z goracej Hiszpanii :*
Mycha

niedziela, 30 czerwca 2013

Pierwszy dzien w Hiszpanii i plany na dzis :)

Jezeli chodzi o pogode to bylo bardzo cieplo, ale wial mily wiaterek :) A co robilismy ? Otoz kiedy odebrali nas juz z lotniska (Adrian, Alinka i Jose), pojechalismy do nich i zjedlismy obiad. Potem przyszla mama, siostra z corka i brat Jozka (Jose to Jozek po polskiemu :P). Bo chodzi o to, ze jak jest lato, to oni tutaj maja (zaraz obok Aliny swoje "letnie mieszkanie", ale przez najblizsze dwa tygodnie nie bedzie ich tam, gdyz iz to ja z Michalem zajmujemy ich lokum). Po obedzie zjedlismy jagodzianki, ktore przywiozla babcia od swojej siostry, ktora jest po prostu genialna w pieczeniu .. yy .. WSZYSTKIEGO !!! A po jagodziankachi rogalikach cioci.. ja, Alinka, Michal i Adrianek poszlismy na basen. Mlody mial swoja pierwsza kompiel :) Basen znajduje sie zaraz przed wyjsciem z mieszkania (tak jak kiedys widzieliscie na zdjeciach). No i bylo fantastycznie !!! Uwielbiam plywac :) Wczoraj przeplynelam 20 basenow (a basen jest sporawy), ale to i tak jak na mnie malo .. wyszlam z formy ;) Wzeszlym roku przeplynelam ich 100 !!! Jak na razie to moj rekord zyciowy :) Dzisiaj przeplynelam 30 basenow. I stwierdzilam, ze tak codziennie bede sobie dodawala po 10. Spokojnie dobije do setki, a moze i dalej :)

Plany na dzisiaj ? Otoz dzisiaj Alinka musiala wyjsc na dwie godzinki do pracy i wrocila jakos tak o 12.00. W tym czasie mielismy zamiar (ja, babcia i Michal) isc na deptak obok plazy .. ale niestety Adi nam to uniemozliwil swym spaniem ... no coz .. Ale na pewno jeszcze sie tam przejdziemy milion razy i bede miala dosc .. Nie noo ... co ja mowie ...To nie mozliwe ! Tam jest taaak fajnie !!!
Basen juz dzisiaj zaliczony, ale wieczorkiem chyba pojde jeszcze raz. Za chwile mamy miec grilla, a potem siesta. Potem babcia powiedziala, ze zabiera nas na lody wlasnie tam na ten deptak. Ale fajnie :D .. Dobra .. na chwile obecna to tyle. Sorki, ze bez polskich liter, no ale pisze z kompa Alinki, a wiec nie ma tutaj jak pisac po polsku :) W ogole skomplikowana jakas ta klawiatura ... Okej .. koncze. Papa i milych wakacji :*
Mycha

sobota, 29 czerwca 2013

Lotnisko

Witajcie ludzie :) I znowu na lotnisku .. No cóż .. Takie życie ;) Nie długo (około 9.30) mamy wylot. I zobaczę Adrianka !!! Łiiiiii :D Już nie mogę się doczekać :).. Wiem wiem .. Trochę sporo tych buziek, ale jestem taaaaka happy :D A więc do Hiszpanii jadę na dwa i pół tygodnia, a potem wracam do Polski okazało się na dwa dni !!! Tylko dwa dni z kochaną Elmo (która uwielbia banany i zmienianie moich postów ..) i z Yogi (która uwielbia nożyczki :P). No ale jakoś to będzie :) Najgorsze, że nie będzie mnie na urodzinach Elmo .. Ale już chyba nie jest taka zła bo wczoraj dostała ode mnie geniaaalny prezent :P A jaki miała zaciesz .. Hehhehehehehheehhehehehe :D Ale to jeszcze nie koniec prezentów dla niej. Jeszcze dostanie wspólny prezent ode mnie i Yogi. Szykuj się Elmo szykuj !!! Huehuehuehehehe:D (to był taki złowieszczy śmiech :P) A teraz muszę iść stać w kolejce do odprawy .. :( Ale spokojnie, będę pisała w Hiszpanii(ale bez polskich znaków.. On chyba, że brat znowu pożyczy mi iPada :P) No to tyle .. Papatki i do zobaczenia w Hiszpanii :)
~~Mycha

piątek, 28 czerwca 2013

Pościszcze ze zdjątkami :P

A więc jutro wyjeżdżam do Hiszpanii, do mojego Adrianka ! Nareszcie ! Ale ja się stęskniłam .. No ale dobra .. Ten post jest przede wszystkim o wczorajszym dniu i dzisiejszym. Wczoraj byłam na pokazie tańca Elmo. Było po prostu genialnie ! Tam jest tyle uzdolnionych ludzi ! Ale Elmo również :P Nie no .. Elmo na prawdę tańczyła po prostu przepięknie ! Ale wyglądała jeszcze lepiej :D A tutaj macie foty .. No nie mogę .. Elmo w makijażu ! Hehehehehe :D'



No właśnie .. nic dodać, nic ująć :P


A dzisiaj było zakończenie roku. Moja klasa prowadziła to wszystko. Nawet fajnie wyszło. Niestety nie mam paska, ale jestem zadowolona ze swojej średniej :) Mam nadzieję, że Wy również jesteście dumni z siebie. Sama nie wiem .. może dla Was to nie był ciężki rok, ale dla mnie bardzo .. Wiele się działo. A w szczególności nie dobrych rzeczy, no ale może uda mi się to zmienić. Zobaczymy .. Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień to nie był on najlepszy .. Rano spotkałam tego chłopaka, który zerwał ze mną kontakt i ostatnio się odezwał .. Chciałam mu wszystko wygarnąć .. Byłam na to w 100% gotowa .. No ale niestety .. przed rozmową ze mną uratował go kumpel .. A ja głupia stwierdziłam, że przy nim nie będę się darła i w ogóle .. No cóż .. Nic na to nie poradzę .. Może jeszcze uda mi się z nim pogadać po wakacjach .. Wcześniej czy później na pewno to zrobię i wtedy już nie będzie mógł ode mnie uciec :)

Tutaj macie jeszcze moje dwa zdjęcia, jak wyglądałam dzisiaj na zakończeniu :)



Podoba się ? To pierwsze zdjęcie .. hmm .. no nie wyszłam na nim za ładnie .. No ale cóż :)




 A tutaj kolejne zdjęcia, jak Elmo była u mnie wczoraj :)


Taaak .. tutaj Elmo założyła na koka mój kapelusz i zrobiła sobie wąsy .. Ahh ta kochana Elmo .. :P


Sweet uśmiech Elmo z makijażem :)


A tutaj ja na huśtawce :D


Ale ja mam dłuuugie włosy :) W porównaniu z moimi włosami na przykład w szóstej klasie to wiecie :P




A tutaj macie zdjęcia po zakończeniu roku :)



Tutaj Elmo zachwyca się swoim prezentem na urodzinki :)


Tutaj jest prezent Elmo na urodzinki :P


I znowu .. 


Ja ze świadectwem :)



Elmo ze świadectwem ;)





Piękne my :P


Piękne my od góry :D


Elmo z tubą, w której jest jej prezent



Elmo sobie nasypała sobie na grzankę płatki śniadaniowe .. Yhh .. załamka z ta małpą :P


A tutaj kanapka Elmo :)



Elmo jedząca swoją przepyszną kanapkę :P


I to tyle :) Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały :)
~~Mycha




środa, 26 czerwca 2013

NOWY POST W "MUZYKA I INNE" !!

TAK, ZAPEWNE SIĘ DOMYŚLACIE O CO CHODZI.

<KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK><KLIK>
TAK, TAK, TO JEST TO, CO PISAŁAM W MOIM POPRZEDNIM POŚCIE, ALE TO NIE PRZESZKADZA, ŻEBYŚCIE WESZLI I PRZECZYTALI I SKOMENTOWALI!
WIĘC SERDECZNIE ZAPRASZAM DO CZYTANIA I KOMENTOWANIA !!
LOVE YOU ALL <3

POZDRAWIAM ;*
~ ELMO <3

wtorek, 25 czerwca 2013

Pokrótce o wydarzeniach. G D i T O :))

Hej ;*
Być może się powtórzę, ale ja naprawdę nie widzę sensu chodzenia do szkoły w ostatnim tygodniu! Każda, dosłownie każda lekcja wygląda tak, że siedzimy i nic nie robimy. Na przykład dzisiaj:
  • Matematyka - pan robi z dziećmi ze swojej klasy akademię na zakończenie roku, więc poszliśmy na salę gimnastyczną i siedzieliśmy i nic nie robiliśmy, bo pan miał próbę.
  • Religia - poszliśmy do sali oglądać BARDZO NUDNY film. Ja nie oglądałam, biłam się z Wiktorią i czytałam książkę :)
  • Biologia - TO SAMOOO -,-
  • Fizyka - pani powiedziała, że nie musimy nic robić, tylko, żebyśmy byli cicho i jeszcze do naszej klasy dołączyła się 1c. Czyli ogólnie ja, Wika i Tarnosia (Karolina), a potem też Kika (Klementyna) i Zosia grałyśmy w państwa-miasta. Interesujące, ale przynajmniej dużo śmiechu było :D
A tak poza tym, mam w klasie 27 osób, dzisiaj było 11. Faaaajnie, co nie? -,- Także widzicie w tym sens? Ja nie, wolałabym się wyspać, bo serio, ostatnio chodzę taka przymulona, bo prawie nie śpię ;_;

****uuuu jem se pierogi z truskawkami, uuuu****

Powiem Wam, że jednak po szkole jest często dosyć ciekawie. Wczoraj na przykład po lekcjach poszłam do Mychy, przeszłyśmy się na spacerek, na lody, ja byłam głodna, więc kupiłam sobie mini pizzę, no niestety Mycha mi połowę zeżarła -,- Więc było super, Mycha Wam chyba jakieś zdjęcia wstawiła, no nie? Ja nie zrobiłam żadnych, a to dlatego, że byłam zbyt zajęta zgadywaniem mojego prezentu! Jak wiecie, niedługo mam 14 urodziny, dokładnie są one 14 lipca. No i MYCHY NA NICH NIE BĘDZIE I YOGI TEŻ, ale dowiedziałam się, że mają dla mnie jakiś prezent-niespodziankę.. Uuouuouu. Więc większość spaceru spędziłam na zgadywaniu prezentu, jaki mają dla mnie dziewczyny. Sądzę, że któryś z nich na pewno trafiłam, tylko Mycha udawała, że to nieprawda. Trochę się boję... Ale jestem też podekscytowana! Łi! 
A wy kiedy macie uodziny?

A potem, kiedy wyszłam od Mychy, bo podjechali po mnie moi rodzice, w aucie zastałam... Yogi! To długa historia, jak ona się tam znalazła, ogólnie chodziło o to, że nie chciało jej się siedzieć samej w domu, bo jej rodzice mieli być jeszcze jakiś czas w pracy, a po drodze gdzieś spotkała moich rodziców no i tak się stało, że przyjechała do mnie a około 21.00 zabrali ją rodzice. :P Dużo rzeczy robiłyśmy, poszłyśmy na lody, na plac zabaw, pojeździć na rowerach, na kolejne lody, pobawiłyśmy się w fryzjera z moim bratem (przefabrowałam Yogi włosy na różowo, zrobiłam jej niebieskie końcówki, wygoliłam pół głowy, a potem okazało się, że to ie to pół i ogoliłam drugie..), pogadałyśmy, puszczałyśmy bańki, tańczyłyśmy w deszczu, zrobiłyśmy zapiekanki (czyli ja zrobiłam..), oglądałyśmy chwilę telewizję.. No super było, mam trochę zdjęć, ale dodam je, jak wrócę do domu. :D 
Bo dzisiaj jeszcze spotykam się z moją kochaną Julcią, z którą się dawno nie widziałam, bo nie było kiedy :c ale wreszcie możemy się spotkać!
To tak pokrótce było. W weekend też się w sumie dużo działo, ale nie chce mi się wszystkiego opowiadać ;_; le wiedzcie, że się nie nudziłam :D

Chciałam jeszcze przejść do jednej rzeczy, którą sobie wymyśliłam, że o niej będzie post, mianowicie dwa zespoły, które ostatnio bardzo polubiłam: Green Day i The Offspring. :)
Znacie może? Lubicie? Bo ja ostatnio posłuchałam ich i bardzo polubiłam i wciąż słucham nowych piosenek! 
Co by tu więcej napisać. Albo może zacznę od Green Day:


Punckrockowy zespół powstały w 1987 z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Billiego Joe Armstronga i basisty Mike'a Dirnta w Rodeo w stanie Kalifornia w Stanach Zjednoczonych.
Tak pokrótce powiedziane, ogólnie, to uwielbiam, kiedy w piosence jest hałas, widać, że jest grana szczerze, z pozytywną energią, a jednocześnie nie jest to bezsensowne walenie w bębny i wrzeszczenie do mikrofonu. Jak dla mnie, piosenka, żeby mogła być nazwana piosenką, musi mieć melodię. A jeszcze zespół Green Day gra piosenki z taką, jak już wcześniej wspomniałam, szczerością, energią, optymizmem, że aż miło się tego słucha! Jak na razie nie znam zbyt wielu ich piosenek, bo dopiero zaczyna się moja przygoda z tym zespołem :)
Strasznie byłam ostatnio rozczarowana, bo zbyt późno dowiedziałam się, że w Łodzi jest ich koncert :( Tak strasznie chciałam na nim być, no, ale nie udało mi się. Poczekam na kolejny, a póki co jeszcze trochę się z tym oswoję.
Jak w ogóle poznałam Green Day? Hmm.. Z ego co pamiętam, to moja koleżanka Zosia mówiła mi kiedyś, że oni są super i ich uwielbia. Ja jakoś specjalnie nie byłam nimi wtedy zainteresowana, ale kiedy zaczęłam słuchać Kiss'ów, gdzieś nasunęła mi się ich piosenka "American Idiot". Posłuchałam jej, posłuchałam kolejne, jeszcze jednej, i jeszcze.. I tym sposobem stwierdziłam, że są genialni i jaka byłam głupia, że nie chciałam ich posłuchać! Bo to naprawdę świetny zespół, widać, że jego członkowie są ze sobą zgrani i lubią to, co robią - muzykę.
Albumy Green Day, które do tej pory powstały to (jak klikniecie w link, to Wam wyskoczą wszystkie piosenki z poszczególnej płyty):
Więc to dyskografia, sorki, ale nie chciało mi się przepisywać wszystkich piosenek, dlatego kliknijcie i Wam się wyświetlą :)
Jeszcze jedna rzecz, mianowicie skład zespołu. Jak to w każdym zespole bywa, skład się czasami zmienia, z różnych powodów. Obecnym i najdłuższym, najtrwalszym składem są:
  • Billie Joe Armstrong - wokal prowadzący, gitara, fortepian, harmonijka ustna
  • Mike Dirnt - gitara basowa, wokal wspierający
  • Tre Cool -  perkusja, instrumenty perkusyjne, wokal wspierający
  • Jason White -  gitara, wokal wspierający (ale jego nie widać raczej, uznaje się go za takiego niewidocznego członka, bo pewnie łatwo zauważyć, że na zdjęciach jest ich trójka :) )
Byłym członkiem zespołu jest John Kiffmeyer, który grał na perkusji instrumentach perkusyjnych.

To chyba w sumie tyle, co chciałam Wam o Green Day przekazać. Na koniec dodam jeszcze kilka moich ulubionych piosenek tego zespołu:

"Amanda"

"Walk Away"

"Oh Love"

"American Idiot"

"X-Kid"

"Stray Heart"
 
Jest jeszcze wieeeeele ich piosenek, które wielbię, no, ale wytrzymajcie z tymi, żeby nie za dużo. To znaczy - muzyki nigdy nie za wiele, ale jeśli kogoś to zainteresuje, to proponuję albo poszukać na You Tube, ale poprosić mnie na maila lub w komentarzu, a wstawię więcej ich utworów. :) Zapraszam śmiało!

Co jeszcze miało być? Ah, tak, teraz o zespole The Offspring:
Amerykańska grupa punkrockowa założona w 1984 roku przez Bryana Hollanda (Dexter Holland) i Grega Kriesela (Greg K). Początkowo nosili nazwę Manic Subsidal. Do grupy dołączali kolejno: Kevin Wasserman (Noodles), James Lilja (szybko odszedł zastąpiony przez Rona Welty), Ron Welty (odszedł 18 marca 2003), Rona zastąpił Atom Willard, odszedł w sierpniu 2007, obecnie na jego miejscu gra Pete Parada.
Czyli pokrótce nawet wyjaśniony został skład zespołu, ale jeszcze o nim potem na chwilkę wspomnę :)
Cóż, może najpierw, jak poznałam The Offspring? Otóż, kiedy zaczęłam słuchać Green Day, pochwaliłam się tym tacie. A mój kochany, uwielbiający muzykę tatuś, zaproponował, żebym posłuchała sobie właśnie The Offspring. Puścił mi wtedy jedną ich piosenkę, "Why Don't You Get A Job?" i kuuuurde, tak mi się spodobała, że zaczęłam przesłuchiwać więcej, i kolejny zespół zaczęłam uwielbiać *_*
The Offspring też są takim zespołem, który robi duży hałas, ale jednocześnie gra cudowną melodię, wiec jest jak najbardziej ekstra do słuchania! Po prostu zakochałam się w tej muzyce, pozytywna, z przekazem, słowa też są genialne, po prostu cudo! Uwielbiam, mam nadzieję, że jak sobie ich przesłuchacie, to Wam też się tak bardzo spodoba! Polecam!
Co nieco może o dyskografii?:
Tak, dyskografię w takim razie znacie, tak samo, kiedy pisałam  Green Day, tu również wystarczy kliknąć w link i przeniesie Was na stronę z wypisanymi wszystkimi piosenkami z poszczególnej płyty. Ok? :D
No więc jeszcze oczywiście skład zespołu, napiszę oczywiście tym razem tylko obecny, bo byłych członków już na samym początku napisałam. Więc obecny skład zespołu The Offspring:
Więc o zespole już wiecie tyle, ile zdołałam Wam wyszukać w necie i moje odczucia co do zespołu też już znacie :) Teraz na koniec dodam tylko jeszcze kilka moich ulubionych piosenek:

 "You're Gonna Go Far, Kid"
 
 "The Kids Aren't Alright"

"Why Don't You Get A Job?"

"Hit That"

"Milion Miles Away"

"Hammerhead"

Okej, o zespołach to tyle. Myślę, że w ogóle, jak na ten post, to by było na tyle! :D
Na telefonie mam mnóstwo zdjęć, które bardzo chciałam dodać, ale to zrobię dziś wieczorem, ub jutro, bo niestety teraz nie mam możliwości. To są zdjęcia z okręgu jakichś dwóch tygodni, albo tygodnia, nie pamiętam. Ale po prostu nie miałam okazji ich dodać, więc wreszcie to zrobię :D
Wyczekujcie więc posta ze spóźnionymi zdjęciami :P
Ja lecę dokończyć czytać książkę i się ponudzić, zanim spotkam się z Julą <3

Pozdrawiam ;*
~ Elmo <3